Pięćsetek ci u nas dostatek

Jacek Zalewski
opublikowano: 2003-04-29 00:00

Zamiast konsolidacji, na rynku klasyfikacji pięciuset największych polskich przedsiębiorstw obserwujemy coraz większe rozdrobnienie. Podsumowanie roku 2002 tradycyjnie najszybciej opublikowała „Gazeta Bankowa” (21 kwietnia), jutro dostępny będzie dodatek do „Polityki” (datowanej 3 maja), a po długim weekendzie ukażą się dwie kolejne klasyfikacje — 6 maja w „Parkiecie” (po raz pierwszy) i 7 maja w „Rzeczpospolitej”.

Współzawodnictwo czterech redakcji o to, która klasyfikacja polskich firm jest najpełniejsza i najbardziej wiarygodna, przypomina trochę rywalizację światowych federacji boksu zawodowego WBA, WBC, IBF i WBO. Każda z nich przyznaje własne tytuły i raczej się nie zdarza, aby jeden champion posiadał jednocześnie wszystkie cztery mistrzowskie pasy. W tym kontekście należy się cieszyć, że na redakcyjnych listach przynajmniej podium obsadzane jest zgodnie — w roku 2002 zwyciężył PKN Orlen, zdecydowanie wyprzedzając Telekomunikację Polską i Polskie Sieci Elektroenergetyczne („Parkiet” i „Rzepa” nie mogą nie powtórzyć tego składu medalistów).

Od kilku lat zauważalna jest postępująca unifikacja niezależnych klasyfikacji potentatów polskiej gospodarki, a różnice w ich kolejności wynikają przede wszystkim z metodologii przyjętej przez sporządzających dany ranking. Różnica strategiczna polega na innym traktowaniu podmiotów świadczących usługi finansowe. „Gazeta Bankowa”, „Parkiet” i „Rzeczpospolita” uwzględniają firmy ze wszystkich branż, od kopalń po banki, „Polityka” natomiast konsekwentnie wyłącza ze swojej klasyfikacji handlujący pieniędzmi sektor finansowy.

Redakcja „PB” z całą pewnością nie uruchomi własnej pięćsetki (naprawdę już ich dosyć), coroczny dorobek kolegów zaś doceniamy i skrzętnie gromadzimy w archiwum. I radzimy czynić to wszystkim, którzy chcą zrozumieć przemiany zachodzące w polskiej gospodarce. 7 maja natomiast porównamy i obiektywnie skomentujemy wszystkie cztery klasyfikacje.