Bruksela nie chce finansować polskiego VAT. To zwiększy koszty inwestycji drogowych.
Po wejściu Polski do UE Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) może zaliczać do tzw. kosztów kwalifikowanych (refinansowanych prze Unię) takie inwestycje, jak wykup gruntów czy prace projektowe.
— Spodziewaliśmy się, że w ten sposób będziemy mogli zakwalifikować VAT (również od budowy dróg — przyp. red.) — mówi Zbigniew Kotlarek, zastępca generalnego dyrektora w GDDKiA.
Tymczasem Bruksela konsultuje projekty rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i rady dotyczące Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR) i Funduszu Spójności (FS), z których wynika, że VAT nie będzie kosztem kwalifikowanym. Oznacza to, że dyrekcja nie ma szans na jego refinansowanie przez UE.
„W tej sytuacji Ministerstwo Infrastruktury może nie być w stanie współfinansować całej pomocy unijnej, co spowoduje albo utratę środków, albo przesunięcie ich do obszarów innych niż transport” — czytamy w opracowanej właśnie strategii transportowej Polski.
Gra idzie o duże pieniądze, bo na lata 2004-06 Bruksela przyznała Polsce 1,16 mld EUR (4,75 mld zł) dotacji transportowych z EFRR, a z FS — 2,08 mld EUR (8,5 mld zł). Tegoroczne wydatki z FS na same drogi wyniosą 900 mln zł. Prefinansowanie środków unijnych na drogi szacuje się zaś na 1,6 mld. W 2006 r. będzie to 190 mln zł i 2,2 mld zł.
Obecnie dyrekcja drogowa może liczyć na bezzwrotną pomoc UE, sięgającą — łącznie z kredytem międzynarodowych instytucji finansowych — nawet 90 proc. kosztów projektu. Oznacza to, że tylko 10 proc. wydatków musi pochodzić z budżetu państwa lub środków własnych. Jeśli VAT nie będzie kosztem kwalifikowanym, udział własny może wzrosnąć o wartość podatku, czyli o 22 proc.
— Dyrekcja musi płacić podatki, z których później finansowana jest budowa dróg. To absurd — mówi Zbigniew Bachman, dyrektor biura Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.