Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji postanowiła powrócić do współorganizowania polskiej ekspozycji na targach CeBIT. Dzięki pomocy finansowej, której firmom udzieliło Ministerstwo Gospodarki, do Hanoweru pojedzie rekordowa liczba 17 polskich firm.
Na odbywających się w Hanowerze w dniach 13-20 marca 2002 r. największych na świecie targach branży informatycznej i telekomunikacyjnej — CeBIT — zaprezentuje się 17 polskich firm. W tym gronie 9 spółek wystąpi na targach samodzielnie, a 8 — na wspólnym krajowym stoisku, które zorganizowała Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) przy wsparciu finansowym Ministerstwa Gospodarki.
— Postanowiliśmy przełamać bardzo niekorzystną tendencję, polegającą na zmniejszaniu się liczby polskich wystawców na targach CeBIT. Wobec zbliżającego się terminu wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej należy bowiem coraz silniej akcentować naszą obecność w Europie, także w sektorze teleinformatyki — mówi Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
W liczbach bezwzględnych, w stosunku do kilku ostatnich lat, przedstawicielom PIIT udało się zwiększyć ilość polskich wystawców. W roku 2000 w Hanowerze zaprezentowało swoją ofertę 8, natomiast w 2001 roku 9 polskich firm teleinformatycznych. Jednak gdyby izba nie podjęła się organizacji większego bloku krajowego, polskie firmy pewnie zginęłyby w tłumie 8 tys. wystawców.
— Przez dwa ostatnie lata nagłośnieniem polskiej obecności na targach CeBIT zajmowała się, z całkiem niezłym skutkiem, Telekomunikacja Polska. Teraz, kiedy TP SA już znalazła inwestora i zaczęła oszczędzać, rezygnując z obecności w Hanowerze, postanowiliśmy sami zwrócić uwagę na polskie firmy — mówi Wacław Iszkowski.
Godny odnotowania jest również fakt, że 80 proc. kosztów wynajmu powierzchni wystawienniczej (w sumie ponad 260 mkw.) sfinansowało Ministerstwo Gospodarki, które również sprawuje patronat nad polską ekspozycją.
— Dzięki środkom przekazanym przez MG udało się nam zorganizować zwracający na siebie uwagę, jednolity blok narodowy — mówi Wacław Iszkowski.
Polska Izba Informatyki i Telekomuniakcji, oprócz załatwienia atrakcyjnej lokalizacji dla wspólnego polskiego stoiska, zadbała również o dogodny termin i miejsce dla organizacji seminarium poświęconego polskiemu rynkowi IT i telekomunikacyjnemu.
— Udało się nam wywalczyć dogodny termin dla naszego seminarium. Odbędzie się ono pierwszego dnia targów, w środę 13 marca — mówi Wacław Iszkowski.
Na seminarium będzie m.in. mowa o: polskich firmach z branży zaawansowanych technologii na arenie międzynarodowej oraz o wybranych aspektach krajowego rynku teleinformatycznego.
Wacław Iszkowski nie ukrywa, że jest zawiedziony niewielkim zainteresowaniem, jakie wykazały polskie firmy względem hanowerskiej imprezy. Spośród około 200 członków PIIT zaledwie 10 skorzystało z oferty uczetnictwa w targach.
— Obawiam się, że przedstawiciele polskich firm nie zdają sobie sprawy, że po wejściu naszego kraju do UE sytuacja na naszym rynku zmieni się diametralnie — mówi Wacław Iszkowski.
