Piłka nożna, biznes i sztuczna inteligencja

opublikowano: 06-11-2018, 22:00

W przyszłości nad treningami zawodowych piłkarzy i młodzików czuwać będą algorytmy IT. Dziś informatycy przekonują do nich największe polskie kluby.

Przychody Legii Warszawa w 2017 r. wyniosły ponad 138 mln zł, Lecha Poznań — prawie 66 mln zł, Lechii Gdańsk blisko 40 mln zł, a KGHM Zagłębia Lubin — 37 mln zł (według raportu Deloitte „Piłkarska liga finansowa”). A w biznesie, tam gdzie są zyski, są też inwestycje — m.in. w kolejne pokolenie sportowców i nowe technologie wspierające ich szkolenie.

Spółka Sport Algorithmics and Gaming rozpoczęła własną grę o
piłkarskie innowacje. Jej informatyczny system ma zwiększyć skuteczność
zawodników na boisku. Koszt prac B+R to 6,9 mln zł brutto, z czego ok. 76 proc.
pochodzi z dofinansowania UE.
Zobacz więcej

TECHNOLOGIA NA MURAWIE:

Spółka Sport Algorithmics and Gaming rozpoczęła własną grę o piłkarskie innowacje. Jej informatyczny system ma zwiększyć skuteczność zawodników na boisku. Koszt prac B+R to 6,9 mln zł brutto, z czego ok. 76 proc. pochodzi z dofinansowania UE. Fot. Marek Wiśniewski

Informatyk na boisku

Obecnie kolejny poziom cyfryzacji przekraczają Legia Warszawa i KGHM Zagłębie Lubin — zdecydowały się one na przetestowanie możliwości sztucznej inteligencji (AI) i kreatywności polskiej spółki Sport Algorithmics and Gaming (SAG). Firma opracowała autorski system monitorowania zawodników, przeznaczony dla akademii piłkarskich szkolących młodych zawodników.

Od strony technicznej wymaga on zamontowania czterech kamer, po jednej na każdym z rogów boiska, i zintegrowania ich ze specjalnym systemem IT i panelem analitycznym. W skrócie: system „uczy” się rozpoznawać zawodników, śledzi ścieżki poruszania się ich po murawie, zapisuje i analizuje każde zagranie. Obecnie rozwiązanie jest dostępne w tzw. wersji MVP (ang. minimum viable product), pozwalającej na pierwsze zastosowanie i testowaniew miejscu przeznaczenia, ale nadal wymaga dopracowania.

— Tworzymy system dostępny dla akademii piłkarskich, które zarówno na świecie, jak i w Polsce zatrudniają zespoły analityków sportowych. Zwykle pracują oni, posiłkując się standardowym oprogramowaniem do przeglądania i edycji nagrań meczów, „ręcznie” analizując materiał, klatka po klatce — proces ten nazywany jest tagowaniem. Naszym celem jest jego automatyzacja, która dodatkowo umożliwi stałą obserwację poszczególnych zawodników, uwzględniającą ich mocne i słabe strony, oraz śledzenie postępów zawodników w grze, co dla trenerów stanowi wskazówkę dotyczącą dalszych treningów — mówi Sławomir Kaczor, współzałożyciel Sport Algorithmics and Gaming (SAG).

System w fazie nauki

Spodziewana przez twórców skuteczność programu ma wynieść ponad 90 proc. Do jej osiągnięcia trzeba jednak danych pozyskanych z ok. tysiąca godzin nagrań. Obecnie system może śledzić zawodnika do dwóch minut bez gubienia ścieżki, jaką ten się porusza. Nadal „uczy” się poprawnie rozpoznawać zawodników — po numerach na koszulkach.

— Skupiamy się na analizie taktycznej. Motoryka gry — tempo poruszania się zawodnika na boisku, jego tętno itp. — jest mierzona przez odrębne zestawy narzędzi dostępnych na rynku. My koncentrujemy się na statystykach podań, strzałów na bramkę, posiadania piłki, zachowania linii obrony, utrzymywania linii spalonego, zgodności ustawienia zawodników z taktyką trenera itp. Dodatkowo system umożliwia np. wyselekcjonowanie fragmentów nagrań wideo, które mogą zostać wykorzystane do pracy nad wyeliminowaniem niepoprawnych zachowań na boisku — wymienia Sławomir Kaczor.

System przeznaczony jest wyłącznie dla akademii piłkarskich. W przypadku innych dyscyplin sportu, np. koszykówki, na rynku dostępne są już podobne rozwiązania.

— Dostrzegliśmy sektor, który oczekuje tego typu technologii. Budowany przez nas system chcemy sprzedawać zarówno w Polsce, jak i za granicą. W pierwszej kolejności stawiamy na Wielką Brytanię, potem, jeśli się uda, spróbujemy sił również na innych rynkach Europy Zachodniej, gdzie rozgrywki i biznes związany z piłką nożną mają dużo większą skalę niż w naszym kraju. Perspektywicznym rynkiem są także Chiny, które mocno inwestują w rozwój piłki, otwierając się przy tym na najnowsze zdobycze technologiczne. Do roku 2020 planują one uruchomienie 20 tys. akademii piłkarskich, do tego czasu chcą mieć 50 mln młodych aktywnych zawodników — zaznacza Sławomir Kaczor.

Trend, w myśl którego kluby piłkarskie coraz więcej inwestują w nowe technologie, dostrzega też Tomasz Zahorski z Legii Warszawa. Przypomina, że na świecie tylko w latach 2014-16 zainwestowano ponad 5 mld USD w spółki zajmujące się tzw. sport tech. Samego projektu firmy SAG warszawski klub na razie nie chce komentować, bo jest on jeszcze w fazie wewnętrznych testów. Tomasz Zahorski nadmienia, że Legia też inwestuje w innowacje i technologie. Rozwija LegiaLab — rodzaj wewnętrznego centrum B+R, na które klub pozyskał m.in. publiczne dofinansowanie. Podobne projekty realizowane są też w innych ligach. Przykłady: Barcelona Innovation Hub lub Arsenal Innovation Lab. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Między rozrywką a zarobkiem

PRZEMYSŁAW ZAWADZKI, dyrektor Deloitte Sports Business Group

Jak wynika z raportu Deloitte „Piłkarska liga finansowa”, przychody polskich klubów Ekstraklasy w 2018 r. utrzymują się na poziomie przekraczającym 0,5 mld zł. Kluby generują przychody z różnych źródeł: komercyjne, sprzedaż praw do transmisji czy dzień meczu. Coraz większą rolę odgrywają nowe technologie. Transformacja cyfrowa dotyczy zarówno komercjalizacji, jak i wykorzystania danych do stworzenia przewagi konkurencyjnej na boisku. Dobrym przykładem są aplikacje mobilne oraz programy do analizy sytuacji boiskowych. Już od kilku lat w Ekstraklasie wykorzystywane są również profesjonale narzędzia do analizy danych uzyskanych w trakcie meczów (MatchViewer). Zmienia się również sposób samego treningu — najsilniejsze europejskie kluby korzystają z zautomatyzowanych maszyn, których celem jest poprawa konkretnych parametrów zawodników. Wydaje się, że jest za wcześnie, aby oceniać wpływy z digitalizacji jako odrębną kategorię przychodów, niemniej możemy zauważyć, że polskie kluby dostrzegają potencjał biznesowy takich rozwiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Piłka nożna, biznes i sztuczna inteligencja