PIU jeszcze długo bez prezesa

GN
opublikowano: 16-04-2009, 00:00

Lista chętnych do stanowiska prezesa izby zrzeszającej ubezpieczycieli jest coraz dłuższa. Konflikt uniemożliwia wybór.

Lista chętnych do stanowiska prezesa izby zrzeszającej ubezpieczycieli jest coraz dłuższa. Konflikt uniemożliwia wybór.

W czerwcu minie rok, odkąd Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) nie ma prezesa. Tymczasowo rządzi nią wiceprezes Jan Grzegorz Prądzyński. Według naszych informacji tak już może zostać. I to wcale nie z braku kandydatów. O fotel prezesa ubiegali się Ryszard Bociong (prezes AXA Ubezpieczenia), Zygmunt Kostkiewicz (były wiceprezes Commercial Union Życie), Jarosław Myjak (były szef grupy Commercial Union), Alojzy Chołda (prezes Signal Iduna). Ostatnio wśród kandydatów pojawił się też Paweł Miller, który niedawno pożegnał się z fotelem prezesa Allianz Banku.

— Towarzystwa nie mogą porozumieć się w sprawie wyboru prezesa. Traktują to prestiżowo i każde chce przepchnąć swojego kandydata. Skończy się to tym, że prezesem zostanie Grzegorz Prądzyński, ale to byłoby dobre dla izby. Ma odpowiednie kompetencje i nie jest kojarzony z żadnym ubezpieczycielem — mówi headhunter, który był blisko procesu rekrutacji.

Co na to sam zainteresowany?

— Wybór władz jest w gestii komisji rewizyjnej. Zarząd nie ma na ten temat żadnej wiedzy — mówi Jan Grzegorz Prądzyński.

Headhunter dodaje, że sytuacja zaostrzyła się po tym, jak do komisji rewizyjnej wszedł Franz Fuchs, szef Vienna Insurance Group, który wielokrotnie mówił o potrzebie reformy izby. I mimo braku prezesa do niej doszło. Wczoraj PIU pochwaliła się nowym logo i zapowiedziała zmianę sposobu działania. Większy nacisk ma być położony na funkcję informacyjną i integrację branży.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu