PKP niepokoją się o spółkę Budimeksu

  • Emil Górecki
opublikowano: 02-01-2013, 00:00

Kolejarze pytają budowlaną spółkę o dokumenty i nową spółkę zależną. Ta odpowiada: pukajcie do zarządcy.

Od zamknięcia sprzedaży Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury (PNI) w listopadzie 2011 r. między Polskimi Kolejami Państwowymi (PKP) a Budimeksem iskrzy. Budimex uważa, że w trakcie due diligence nie miał pełnej wiedzy na temat prowadzonych przez PNI kontraktów i dlatego zmuszony był potem dofinansować kolejową spółkę (63 mln zł poprzez podwyższenie kapitału plus około 40 mln zł za wypożyczanie pracowników oraz zaliczkę na jeden z kontraktów).

Po przejęciu skorygowano sprawozdania finansowe PNI, zmniejszając wynik z lat ubiegłych o 152,6 mln zł. Ostre słowa prezesa Budimeksu, Dariusza Blochera, o sposobie prywatyzowania PNI sprawiły, że PKP pozwały Budimex i jego prezesa do sądu o ochronę dóbr osobistych.

W sierpniu zarząd PNI złożył wniosek o upadłość układową. Kolejarze twierdzą, że zależy im na powodzeniu układu i zrealizowaniu prowadzonych przez nie kontraktów. Likwidacja PNI spowodowałaby, że PKP stracą unijne dofinansowanie kontraktów. Wyrzucenie z nich konsorcjów z udziałem PNI spowoduje dodatkowo, że spółki z grupy PKP (które są konsorcjantami) wypadną z rynku zamówień publicznych na trzy lata.

Zarząd PKP domaga się wpuszczenia do PNI audytora, który miałby sprawdzić, czy Budimex realizuje wszystkie zapisy umowy prywatyzacyjnej. Zobowiązuje ona budowlaną spółkę m.in. do utrzymania profilu działalności, kapitału zakładowego czy stanu posiadania PNI oraz inwestowania zysków w kolejową spółkę.

— Umowa prywatyzacyjna daje nam prawo do pozyskiwania informacji na temat wykonania zobowiązań inwestora. Zwróciliśmy się do spółki o dopuszczenie naszych audytorów, ponieważ informacje, które do tej pory dostaliśmy, są niesatysfakcjonujące — mówi Piotr Ciżkowicz, członek zarządu PKP. Złożone pod koniec września pierwsze sprawozdanie, które obejmowało okres od przejęcia PNI do końca roku obrotowego — czyli do 31 marca 2012 r., kolejarzy nie usatysfakcjonowało. Zgłosili do niego zastrzeżenia i wyznaczyli KPMG jako swojego audytora.

Budimex 27 listopada poprosił o nazwiska umocowanych osób. Dostał je 3 grudnia. Sęk w tym, że pod koniec listopada na wniosek m.in. PKP Energetyka (konsorcjanta PNI przy modernizacji jednej z linii kolejowych) oraz PKP Polskie Linie Kolejowe (zamawiającego) sąd odsunął zarząd własny w PNI.

— Członkowie zarządu PNI wsparci przez Budimex zwrócili się do zarządcy sądowego o udostępnienie PKP potrzebnych dokumentów. Ten jednak odmówił, bo spółki z grupy PKP są wierzycielami. Na tej samej zasadzie odmawia również audytorom Budimeksu — mówi Dariusz Blocher.

Zaniepokojenie PKP wzbudza powołanie spółki Budimex Kolejnictwo.

— Jesteśmy zaskoczeni zmianami w grupie Budimex. Nie były nam one sygnalizowane, a naszym zdaniem realizowane są w najtrudniejszym dla PNI momencie, czyli przed decyzją w sprawie dalszego istnienia spółki. Podłoże tej decyzji nie jest nam znane — mówi Maria Wasiak, członek zarządu PKP.

Prezes Budimeksu uspokaja. — Do Budimeksu Kolejnictwo wkładamy PNI. W czasie, kiedy PNI jest w procesie upadłościowym, nie ma możliwości zdobywania nowych kontraktów. Taką możliwość będzie miał Budimex Kolejnictwo — mówi Dariusz Blocher. Pismo z wyjaśnieniami Budimeksu już trafiło do PKP, jednak kolejarze nie są nim usatysfakcjonowani.

KOMENTARZ

Zakładamy dobrą wolę

ADAM TOMCZYŃSKI

pełnomocnik zarządcy sądowego PNI

Zamierzamy doprowadzić do zawarcia układu i wszystkie nasze działania — m.in. cztery spotkania z kluczowymi wierzycielami — służą temu celowi oraz zachowaniu miejsc pracy. Na obecnym etapie zakładamy dobrą wolę wszystkich podmiotów związanych z PNI, przede wszystkim tych, których dotknęły kłopoty spółki. Przed zakończeniem negocjacji wszelkie spekulacje co do ostatecznego losu układu są przedwczesne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu