Rzecznik wyjaśnił, że wskutek upałów szyny kolejowe ulegają niewielkiemu "wydłużeniu", co może grozić wypadkiem, dlatego konieczne jest ograniczenie szybkości pociągów na niektórych odcinkach. W sumie ograniczenia dotyczą ponad 1,5 tys. kilometrów torów, dodał rzecznik.
Najwięcej ograniczeń wprowadzono w województwach: lubelskim, podkarpackim, małopolskim, śląskim, warmińsko-mazurskim, opolskim, dolnośląskim i wielkopolskim. Pociągi zwalniały na niektórych odcinkach do 60, 40, a nawet 20 km/h.
Rzecznik podkreślił, że choć pasażerowie często docierają do celu podróży z opóźnieniem, to podróżują z prędkością gwarantującą im bezpieczeństwo. Dodał, że jeżeli pociągi mają skoordynowane połączenie, to w przypadku, gdy opóźnienie jednego z pociągów jest niewielkie, inne czekają na spóźniający się skład.
Według Łańcuckiego, opóźnienia mogą dotyczyć nawet 1000 pociągów i w przypadku utrzymania się upalnej pogody należy liczyć się z ograniczeniami prędkości pociągów także w najbliższych dniach. (PAP)