Plast - Box zaskoczył

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 12-02-2008, 00:00

Akcje producenta wyrobów z plastiku mocno drożały. Towarzyszyły im wysokie obroty.

Wczorajsza sesja bez wątpliwości należała do Plast-Boksu. Akcje producenta opakowań podrożały o 13 proc., do 12,59 zł. W trakcie sesji za walor płacono nawet 13,55 zł, po 21,6-procentowym wzroście. Obrót przekroczył 9 mln zł i, jak na Plast-Box, był wysoki. Ostatnio tak sporym zainteresowaniem jego walory cieszyły się w październiku, po odcięciu wartości praw poboru akcji z nowej emisji.

Począwszy od tej październikowej sesji, gdy akcje Plast-Boksu podrożały o blisko 7 proc. przy dużych obrotach, kurs spółki systematycznie się osuwał. Lokalne minimum (16 zł) osiągnął 21 listopada ub.r. Do końca miesiąca przy zwiększonych obrotach powrócił do 21 zł, by pod koniec roku znów zaliczyć lokalny dołek. Tak tanie akcje, jak w ubiegłą środę, jeszcze nie były. Kurs wyniósł 11,8 zł, a inwestorzy chcący wziąć udział w nowej emisji Plast-Boksu (ci, którym prawo poboru przysługiwało od października lub którzy nabyli prawo poboru podczas notowań), za nowe papiery będą płacić po 10 zł.

Waldemar Pawlak, członek zarządu i jeden z głównych akcjonariuszy, był zaskoczony zachowaniem notowań. Nie umiał wyjaśnić nagłego wzrostu zainteresowania akcjami, podobnie jak nie znalazł uzasadnienia dla wcześniejszych spadków. Co ciekawe, w ostatni piątek spółka poinformowała, że jej założyciele: bracia Grzegorz i Waldemar Pawlakowie oraz Franciszek Preis, obejmą tylko nieco ponad 596 tys. akcji nowej emisji, z przysługujących im około 1,33 mln zł papierów. Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP, we wczorajszym raporcie porannym stwierdził, że jest to negatywny sygnał. Jak widać rynek wie swoje i komunikat przyjął wzrostami.

Być może inwestorzy uznali po prostu, że przyszedł właściwy moment na odbicie. Zwłaszcza, że w Plast-Boksie będzie się w tym roku sporo działo. Jeśli emisja akcji się powiedzie — spółka zainkasuje 43 mln zł brutto. Pieniądze wyda na budowę dwóch zakładów. Pierwszy powstanie w specjalnej strefie ekonomicznej w Redzikowie pod Słupskiem (firma przeniesie tam istniejącą fabrykę), a drugi — na Ukrainie. Dzięki temu Plast-Box nie tylko zwiększy moce wytwórcze, ale również będzie czerpać korzyści z lokalizacji w SSE. To jednak dopiero w przyszłym roku.

Do połowy maja ma się wyjaśnić, czy spółka połączy się z „jednym z największych w Polsce producentów specjalistycznych opakowań do transportu części samochodowych, elementów metalowych i skrzyń”. Nazwa nie jest znana. Jeśli due diligence tej firmy wypadnie pomyślnie, Plast-Box wyemituje akcje dla jej właścicieli. Zarząd zapewnia, że spółka ta działa w „bardzo zyskownej branży”.

Co dalej

Trzeba cierpliwości

Zarząd Plast-Boksu ma ambitne plany, które w dłuższej perspektywie powinny pozytywnie przełożyć się na wyniki. Obecnie jej wskaźnik cena/zysk wynosi około 20, czyli wciąż sporo.

Katarzyna Sadowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane