PMB nagle ozdrowiał

GRA
opublikowano: 2011-05-31 00:00

Mispol anuluje emisję dla grupy białostockiej i zostawi jej PMB — przewiduje Marek Jutkiewicz.

Mispol anuluje emisję dla grupy białostockiej i zostawi jej PMB — przewiduje Marek Jutkiewicz.

— Układanka jest prosta, strony się porozumiały — tak wydarzenia w Mispolu komentuje Marek Jutkiewicz, biznesmen kontrolujący 13 proc. akcji giełdowej spółki.

Wydarzeniem jest bowiem wczorajsze oświadczenie zarządu zależnego mięsnego PMB. Władze spółki ogłosiły, że nie zamierzają ponownie składać wniosku o upadłość (pierwszą próbę sąd odrzucił ze względu na braki formalne). Dlaczego? W oficjalnym oświadczeniu nie ma odpowiedzi wprost. Zarząd zapowiada jedynie dokapitalizowanie spółki.

Nagłe ozdrowienie PMB jest dla rynku zaskoczeniem. Kiedy w kwietniu spółka złożyła wniosek o upadłość, wywołała burzę. Zarząd Mispolu, który w styczniu kupił blisko połowę udziałów PMB, oświadczył, że czuje się oszukany co do sytuacji finansowej przedsiębiorstwa.

— Grupa białostocka bierze PMB, a Litwini — Mispol — ocenia Marek Jutkiewicz.

Grupa białostocka to przedsiębiorcy, którzy mają udziały i w Mispolu, i w PMB. Litwini to fundusz NDX Energija, który jest w trakcie przejmowania od białostoczan akcji Mispolu. NDX od początku był zainteresowany samym Mispolem, bez PMB. Pierwsze pomysły mówiły o odkupieniu przez grupę białostocką udziałów PMB. Tak będzie. Mispol postanowił się wycofać z transakcji przejęcia PMB i zażądał zwrotu 15,4 mln zł. Dwutygodniowy termin zapłaty już minął, a to oznacza, że spółka najprawdopodobniej unieważni emisję akcji skierowaną do grupy białostockiej.

— Oba rozwiązania, czyli zarówno zapłata 15,4 mln zł, jak i anulowanie emisji, będą dla Mispolu korzystne. Wciąż jesteśmy zainteresowani spółką i mamy nadzieję, że do końca czerwca uda nam się przejąć kontrolny pakiet akcji? mówi Petras Jasinskas, szef NDX Energija.