Marco Alvera, szef GasNaturally, powiedział stacji BBC, że kraje UE mogą ograniczyć eksport gazu do Wielkiej Brytanii w czasie większych mrozów, aby nadać priorytet własnym obywatelom.

Jego zdaniem, mimo wielu negocjacji z kilkoma ministrami i urzędnikami kwestie związane z energią nie zostały wystarczająco omówione.
Wielka Brytania importuje prawie połowę zużywanego gazu poprzez rurociągi z Europy. Według oficjalnych statystyk rządowych, około 39 proc. dostaw energii elektrycznej w Wielkiej Brytanii pochodziło z gazu ziemnego w ubiegłym roku.
Państwa UE będą teoretycznie miały możliwość nałożenia ceł na eksport gazu i energii elektrycznej do Wielkiej Brytanii po brexicie.
Wielka Brytania stała się nadmiernie uzależniona od importowanego gazu ziemnego, aby zaspokoić swoje zimowe zapotrzebowanie na paliwo - ostrzegł Alvera.
Powiedział, że stało się tak, ponieważ własne dostawy gazu z Morza Północnego w Wielkiej Brytanii zostały zlikwidowane, podczas gdy w tym samym czasie kraj zamknął większość swoich infrastruktur magazynowania gazu.
Uważa, że Wielka Brytania mogłaby stosunkowo łatwo zaradzić tej sytuacji, przekształcając stare wyczerpane złoża gazu z Morza Północnego w magazyny gazu.
Alvera podkreślił też fakt, że znaczna część importu gazu do Wielkiej Brytanii pochodziła de facto z Rosji, ale mniej niż 1 proc. brytyjskiego zużycia gazu w ubiegłym roku pochodziło bezpośrednio z Rosji w formie importowanego skroplonego gazu ziemnego.