Eureko poinformowało w piątkowym oświadczeniu, że zbiera dokumentację potrzebną do wystąpienia do Polski o odszkodowanie w związku ze swoją wygraną przed Trybunałem Arbitrażowym w sprawie dotyczącej naruszenia przez Polskę polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji.
W czwartek Trybunał Arbitrażowy w sporze pomiędzy Polską a Eureko uznał, że Polska częściowo naruszyła warunki umowy o popieraniu i ochronie wzajemnej inwestycji pomiędzy Holandią a Polską.
"Zważywszy na wynik postępowania przed Sądem Arbitrażowym, Eureko rozpocznie gromadzenie dokumentów mających na celu określenie wysokości odszkodowania za szkody, jakie firma poniosła i wciąż ponosi. Wysokość odszkodowania zostanie wyliczona przez ekspertów, którzy ocenią omawiane straty, które zostaną następnieprzedstawione arbitrom w ramach postępowania objętego klauzulą poufności" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez wiceprezesa Eureko Ernsta Jansena.
Podkreślił on jednak, że Eureko "zawsze było i nadal pozostaje otwarte na wszelki dialog oraz propozycje polskiego Skarbu Państwa. Wyrok Sądu Arbitrażowego nie zamyka drzwi do dalszych rozmów pod warunkiem, że będą one uwzględniać aktualne uwarunkowania i obecną pozycję stron".
Eureko napisało w oświadczeniu, że w momencie zawarcia umowy prywatyzacyjnej w 1999 roku uzgodniło ze Skarbem Państwa m.in. zasady zarządzania spółką, "mając na uwadze plany Skarbu Państwa dotyczące szybkiej redukcji udziału w kapitale zakładowym PZU SA do ok. 5 proc. oraz konkretne plany rozwoju PZU". Eureko przypomniało też, że chce debiutu PZU na giełdzie i że poszukiwało możliwości porozumienia ze Skarbem Państwa.
"Eureko jest świadome, iż wyrok Sądu Arbitrażowego stanowiący o tym, że Skarb Państwa niewystarczająco chronił inwestycje Eureko rodzi różnorakie konsekwencje dla Polski, między innymi w aspekcie wizerunkowym i finansowym. Niemniej Eureko jest przekonane, iż przede wszystkim stwarza i otwiera przed Polską nowe możliwości wypełnienia zobowiązań wynikających z zawartych umów, a tym samym zaprezentowania się na forum europejskim jako solidny i wiarygodny partner" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Jansena.
Premier Marek Belka powiedział w piątek na konferencji prasowej Partii Demokratycznej, że po przegranej Polski przed Trybunałem Arbitrażowym "nie ma innego wyjścia, jak usiąść razem z Eureko i rozmawiać o ugodzie". Według Belki, decyzję w tej sprawie podejmie już nowy rząd.
Belka dodał, że podstawowym celem polskich władz powinno być niedopuszczenie do zgłoszenia przez Eureko wniosku odszkodowawczego. Premier zapowiedział, że nie podejmie decyzji o rozmowach na temat ugody bez konsultacji z partiami politycznymi, które "przymierzają się do objęcia rządów".
Zdaniem polityków z partii, które prawdopodobnie będą tworzyć owy rząd po wyborach, czyli PO i PiS, sprawa przegranej Polski z Eureko w sporze przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie to jedna z pierwszych spraw, jakimi będzie się musiał zająć nowy rząd.
Zbigniew Chlebowski (PO) podkreślił w rozmowie z PAP, że do czasu podjęcia przez rząd decyzji w sprawie negocjacji z Eureko, zapadną już ustalenia sejmowej komisji śledczej ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU i "będą miały one wpływ na treść ewentualnej ugody". Chlebowski dodał, że nie jest też znana skala możliwychroszczeń. Komisja kończy prace nad swoim raportem.
"Jestem przekonany, że istnieje możliwość porozumienia w sprawie PZU. Ten werdykt niczego nie przewraca, niczego nie burzy" - powiedział w piątek PAP Kazimierz Marcinkiewicz (PiS). "My takiego werdyktu się spodziewaliśmy. Czekamy jeszcze na raport komisji śledczej" - dodał.