Wpływ na notowania złotego miały wczoraj zmiany na rynkach zagranicznych i zlecenia importerów. Lekkie, korekcyjne spadki kursu EUR/USD i oczekiwania na słabe otwarcie giełd amerykańskich osłabiały naszą walutę. Pod koniec sesji europejskiej za euro płacono 4,41 zł, a kurs dolara zwyżkował do 3,24 zł.
Sesja nie była udana, bo rano złoty był dużo silniejszy. Kurs USD/PLN wynosił 3,1750 i był najniższy od 4 miesięcy. Tak niskie notowania walut zachęciły krajowych importerów do zabezpieczenia płatności w dolarach. Duży popyt na waluty osłabił złotego. Kiepski początek tygodnia nie musi jednak oznaczać dalszych spadków naszej waluty. Środowa aukcja 2-letnich obligacji powinna wzmocnić popyt na złotego. Ostatnio spadły notowania CDS-ów na polski dług, a premia za ryzyko inwestycyjne naszego kraju jest niższa. Spadek kursu złotego powinien więc zatrzymać się w połowie tygodnia.