Obcięcie kasy z UE grozi mostowi Północnemu i najdroższej ekspresówce w kraju. Mogło być gorzej.
Kontrole projektów unijnych są zmorą firm i samorządów. Przykłady można znaleźć w dofinansowywanych przez Brukselę inwestycjach transportowych. Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) przeprowadziło 422 kontrole i w części projektów wprowadziło korekty finansowe. Oznacza to, że kilkadziesiąt inwestycji straci część unijnego dofinansowania.
— Do 31 stycznia 2001 r. korekty sięgnęły 692 mln zł — informuje Anna Siejda, dyrektor CUPT.
Ale mogło być dużo gorzej. Gdyby nie to, że w trakcie kontroli część projektów udało się poprawić, cięcia unijnych funduszy byłyby aż o 590 mln zł większe.
Kto winien
CUPT nie podaje, kogo dotknęły korekty. Wiadomo tylko, że to inwestycje z obecnej unijnej perspektywy finansowej, czyli lat 2007-13. "PB" dotarł jednak do listy zadań, które czeka cięcie unijnego dofinansowania z programu Infrastruktura i Środowisko. Korekty grożą budowie mostu Północnego w Warszawie i oddanej już do użytku stołecznej ekspresówce S8 Konotopa — Powązkowska, najdroższej inwestycji drogowej w kraju. Zaskakujące jest także cięcie dotyczące zbudowanej już drogi S3 Szczecin — Gorzów Wielkopolski, za którą Bruksela już przesłała dofinansowanie.
— Po przeanalizowaniu wyników kontroli wprowadzono korekty finansowe w 27 projektach. Nadal część naruszeń wynika z niepełnego wdrożenia prawa unijnego do polskiego — mówi Jarosław Pasek, dyrektor Departamentu Funduszy UE w Ministerstwie Infrastruktury.
Dopiero w drugim półroczu 2010 resort rozwoju regionalnego wydał wytyczne o stosowaniu polskiego prawa w korelacji z unijnym. Wcześniej beneficjenci stosowali rodzime przepisy i dziś grozi im obcięcie unijnego dofinansowania. Kto poniesie tego konsekwencje? Ministerialni urzędnicy kłócą się, czy za niedostosowanie prawa karać beneficjentów, czy też ciężar powinien wziąć na siebie budżet państwa.
Rachunek strat
Beneficjenci odwołują się od decyzji rządowych instytucji i grożą pójściem do sądu. Ile mogą stracić?
— Korekty w zależności od naruszeń wahały się od 2 do 25 proc. unijnego dofinansowania. W jednym przypadku korekta sięgnęła 100 proc. —informuje Mikołaj Karpiński.
Kwot nie podaje, bo zależą od faktycznych kosztów realizacji, a te nie wszędzie są już znane, ponadto nie podpisano jeszcze wszystkich umów o dofinansowanie.
okiem beneficjenta
Warszawa może walczyć w sądzie
Michał Olszewski, dyrektor biura funduszy europejskich w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy
Zwróciliśmy się do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego z odwołaniem od decyzji nakazującej zwrot funduszy w związku z korektą dotyczącą budowy mostu Północnego. Nie wykluczamy wejścia na ścieżkę sądową. Zarzucono nam, że skróciliśmy termin składania ofert w przetargu na budowę bez udowodnienia, że występują ważne przesłanki, by szybko wykonać tę inwestycję i w efekcie mogliśmy przyczynić się do ograniczenia konkurencji. Jednak mimo skrócenia terminu otrzymaliśmy 10 ofert, choć średnia w postępowaniach przetargowych to — według danych Urzędu Zamówień Publicznych — 3-4 oferty. Nikt z potencjalnych wykonawców nie oprotestował zresztą decyzji o skróceniu terminu składania ofert.