Platforma Obywatelska chce, aby więcej firm mogło się rozliczać na podstawie książki przychodów i rozchodów. PO złożyła projekt zmian do ustawy w tej sprawie - poinformował rzecznik PO ds. gospodarki w Adam Szejnfeld.
"Chcemy rozszerzyć krąg firm, które będą mogły rozliczać się w prosty, łatwy i tani sposób" - oświadczył Szejnfeld na środowej konferencji gabinetu cieni w Sejmie.
Jak mówił, "dzisiejsza władza chce utrudniać działalność małych firm, m.in. likwidując kartę podatkową, likwidując rozliczanie się z fiskusem na podstawie ryczałtu ewidencjonowanego".
"My uważamy, że są to rozwiązania złe, tworzące koszty po stronie przedsiębiorców i ograniczające ich konkurencyjność na rynku. Chcemy iść w zupełnie innym kierunku i rozszerzyć krąg firm małych i średnich, które będą miały uprawnienia do rozliczania się z urzędami skarbowymi na podstawie uproszczonych metod, czyli na podstawie książki przychodów i rozchodów" - podkreślił.
Szejnfeld zaznaczył, że obecnie takie uprawnienia mają firmy, których obroty roczne nie przekraczają - w przeliczeniu na złotówki - 800 tys. euro. Jak dodał, PO złożyła do laski marszałkowskiej projekt, który podnosi ten pułap do 1 mln 200 tys. euro.
Poseł PO zaznaczył, że projekt poprawi sytuację tych małych firm, które po spadku wartości euro w stosunku do złotego w 2004 roku "bez własnej winy wpadły w wyższy przedział rozliczeniowy".
Szejnfeld oraz lider PO Jan Rokita wyrazili nadzieję, że marszałek Sejmu Marek Jurek niebawem skieruje projekt do pierwszego czytania.
Księga przychodów i rozchodów jest formą opodatkowania, w której podatek jest płacony od faktycznie uzyskanego dochodu. Aby ustalić dochód należy od uzyskanych przychodów odjąć koszty prowadzenia działalności. Wymaga to prowadzenia księgi przychodów i rozchodów, w której zapisane będą wszystkie zdarzenia gospodarcze (takie jak poniesione koszty i obroty firmy).