Pod dyktando ropy

Tadeusz Stasiuk
13-07-2005, 00:00

Wtorkowe notowania na amerykańskich giełdach miały nerwowy przebieg. W pierwszych godzinach transakcje ustawiane były przede wszystkim pod dyktando wydarzeń na rynku paliwowym, gdzie doszło do ponownej konsolidacji cen ropy na poziomie prawie 61 USD za baryłkę. To zachęciło część inwestorów do realizacji zysków po ostatnich trzech wzrostowych sesjach. Dopiero w drugiej części dnia doszło do silnego odreagowania. Zdecydowanie lepsze nastroje panowały na rynku technologicznym, indeks DJ natomiast pod koniec wyraźnie osłabł. Wpływ na przebieg notowań miał także słabnący dolar. Co prawda, dla eksporterów jest to wreszcie dobry sygnał, ale rynek obawia się środowych danych o deficycie handlowym Stanów Zjednoczonych.

Gwiazdą sesji w gronie największych spółek zostały papiery wicelidera rynku napojów — koncernu PepsiCo. Największy konkurent Coca Coli przebił swoimi wynikami kwartalnymi nawet najbardziej optymistyczne prognozy analityków. Podobne motywy doprowadziły do wzrostu wyceny Genetech.

W prestiżowej średniej Dow Jones udanie zaprezentowały się akcje jednego z liderów rynku detalistów — Home Depot. O wzroście wyceny przesądziło podniesienie rekomendacji przez brokera Jefferies & Co.

Wahała się za to wycena walorów Intela, największego na świecie producenta mikroprocesorów. Nerwowość na tym papierze wywołana została informacją o inspekcjach w europejskich biurach koncernu dokonanych przez funkcjonariuszy Komisji Europejskiej. Przeszukano też biura firm produkujących i sprzedających komputery. A wszystko to zasługa głównego konkurenta — AMD, który wstąpił na drogę sądową, zarzucając Intelowi działania monopolistyczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Pod dyktando ropy