W kraju nad Sekwaną ustawa nazwana została „Nutellnianą poprawką”, od nazwy popularnej Nutelli, która w 25 proc. składa się z oleju palmowego.

Podatek zmusić ma producentów żywności do zaprzestania używania tego składnika ze względu jego wysoką zawartość tłuszczu i szkody wyrządzone środowisku w trakcie jego produkcji.
Oczywiście najnowsze rozporządzenie spotkało się z ostrym sprzeciwem ze strony Francuzów. Hélène Bekmezian, korespondentka dziennika Le Monde, na swoim blogu zamieściła wpis zatytułowany „Łapy precz od mojej Nutelli”, w którym dziennikarka nazwała nowy podatek „dziadowską próbę załatania budżetu” przez rząd.
Poza kontrowersyjnym olejem palmowym, francuski rząd podniósł podatki na tytoń, alkohol i napoje energetyczne.
