Podatniku, nie kieruj się analogiami

prof. dr hab. Witold Modzelewski
opublikowano: 2004-03-09 00:00

Nowe regulacje VAT będą znacznie różnić się od obecnych. Szukanie podobieństw może zawieść.

Podatek od towarów i usług, który obowiązywać będzie od 1 maja, tylko z nazwy przypominać będzie nasz VAT. Nowy podatek jest znacznie bardziej skomplikowany, wolny od pewnych uproszczeń, które mogliśmy stosować nie będąc w UE. Teraz musimy dostosować przepisy do dyrektyw, a przede wszystkim uwzględnić dziesiątki nowych problemów, które pojawią się zwłaszcza w związku z likwidacją granic celnych między państwami UE. Lecz nie tylko: znane nam problemy muszą być uregulowane inaczej, gdyż prawo wspólnotowe poszło w innym kierunku niż ewolucja naszych przepisów. Wiąże się to z dość oczywistym faktem, że nikt tam nie próbował nawet „upraszczać” tego podatku, bo skutki mogłyby być katastrofalne. Dlatego też pierwszym, najważniejszym zaleceniem jest przyjęcie z „dobrodziejstwem inwentarza” nowego podatku: jest inny, trudniejszy, nie najlepiej opracowany, a podobieństwa do znanych rozwiązań można policzyć na palcach jednej ręki. Nie należy kierować się analogią do obecnego VAT, bo sprowadzi to kłopoty. Podobne, choć nie identyczne są tylko przepisy dotyczące:

- momentu powstania obowiązku podatkowego,

- zasad stosowania kas rejestrujących (tylko przejściowo),

- podstawy opodatkowania w przypadku czynności wykonywanych na terytorium kraju i w imporcie spoza Unii oraz w imporcie usług,

- zasad opodatkowania tzw. rolników ryczałtowych i wystawiania dla nich faktur VAT RR.

Reszta się różni i to znacznie. Trzeba więc dokładnie poznać nowe przepisy, bo szukanie podobieństw będzie z reguły zawodne.

Autor jest prezesem Instytutu Studiów Podatkowych