Podkarpacka grupa ścięła ceny prądu

Magdalena Graniszewska
13-12-2011, 00:00

Ponad 5 mln zł oszczędności dla grupy — to efekt negocjacji energetycznej grupy zakupowej z Podkarpacia.

Nawet 5-6 proc. oszczędności osiągnie w przyszłym roku Nowy Styl dzięki uczestnictwu w energetycznej grupie zakupowej, zorganizowanej pod egidą Podkarpackiego Klubu Biznesu (PKB).

— W ujęciu rocznym daje to 500-600 tys. zł oszczędności dla całej grupy Nowego Stylu. Dla mniejszych firm skala oszczędności jest nawetwiększa, bo samodzielnie płaciłyby zapewne najwyższe stawki za prąd — szacuje Jerzy Krzanowski, współwłaściciel Nowego Stylu, jednego z największych na świecie producentów krzeseł, a także współzałożyciel PKB.

W przyszłym roku energetyczna grupa zakupowa będzie liczyć blisko 50 firm, a ich łączne zapotrzebowanie na prąd sięga 340 GWh. Razem zaoszczędzą ponad 5 mln zł rocznie (szacunek PKB). Poza dotychczasowymi członkami, czyli m.in. Nowym Stylem, Zelmerem, Bać-Polem, Fakro czy Podkarpackim BankiemSpółdzielczym, w grupie pojawiły się nowe przedsiębiorstwa, m.in. Alma Market i Vistula & Wólczanka. Prąd dostarczy grupie PGE.

— W tym roku wyraźnie już było widać, że coraz więcej firm ma świadomość, że możliwa jest zmiana dostawcy, a przewaga oferty, która wygrała, nie była już tak znacząca, jak w poprzednich latach — podkreśla Robert Dankiewicz, koordynator projektu z ramienia PKB.

Szacuje, że dziś około 80 proc. członków grupy jest techniczne dostosowanych do zmiany sprzedawcy energii (dlatego grupa jest wewnętrznie podzielona na dwie podgrupy).

— Mam nadzieję, że w przyszłym roku wszyscy będą już w pełni przygotowani do zmiany dostawcy — twierdzi Robert Dankiewicz. PKB rozwija też grupy zakupowe działające w innych branżach, m.in. w paliwowej, ubezpieczeniowej czy telekomunikacyjnej. Zaawansowana jest też grupa „pracownicza”, oparta na nośniku, czyli np. rodzaju karty kredytowej, którą pracownicy mogliby płacić mniej w centrach handlowych, na stacjach paliw, a także np. za wycieczki turystyczne. Trwają testy w Nowym Stylu, ale docelowo w programie mieliby uczestniczyć pracownicywszystkich zrzeszonych firm, czyli około 70 tys. osób.

— Jestem zadowolony z efektów, ale wciąż dyskutujemy na temat nośnika, tzn. czy wystarczy plastikowy chip, czy raczej potrzebna jest profesjonalna i spersonalizowana karta kredytowa — wyjaśnia Jerzy Krzanowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Podkarpacka grupa ścięła ceny prądu