Podobno Michał Lisiecki, prezes Platformy Mediowej Point Group (PMPG) nigdy nie przestał marzyć o własnej telewizji. Po tym jak w styczniu 2012 r., po trwającym trzy lata serialu pt „Uruchamianie Machina TV”, zakończonym oddaniem koncesji przez stację, szef PMPG zadeklarował:

- Niezależnie od rezygnacji z koncesji na Machina TV, nadal jesteśmy zainteresowani wejściem na rynek telewizyjny - mówi Michał M. Lisiecki.
Teraz właściciel „Wprost” i „Do Rzeczy” utemperował swój apetyt . Media Works, spółka zależna PMPG podpisała właśnie list intencyjny z producentem telewizyjnym Astro, notowanym na New Connect. Co zbliżyło obie spółki? Chęć zabłyśnięcia w telewizji.
- Strony postanowiły, że zainteresowane są podjęciem wzajemnej współpracy przy uruchomieniu i rozpowszechnianiu przez Media Works dwóch programów telewizyjnych – poinformowała PMPG w komunikacie.
Media Works oświadczyła też w liście intencyjnym, że w celu rozpowszechniania programów telewizyjnych zamierza ubiegać się o uzyskanie koncesji na ich rozpowszechnianie na pierwszym multipleksie.
Astro znana jest głównie z jednego programu, który zawsze zaczyna się od żartu Karol Strasburgera. Dzięki produkcji „Familiady” na potrzeby TVP, Astra wypracowała w zeszłym roku 3,6 mln zł przychodów. Jednak wobec cięcia kosztów w telewizji publicznej, ograniczenia liczby emisji „Familiady” i jej malejącej popularności Astra od kilku kwartałów przynosi pokaźne straty. Zeszły rok spółka zakończyła z ponad 2,5 mln zł straty netto. Właścicielem większości akcji producenta „Familiady” jest Ryszard Krajewski, założyciel Superstacji, którą w 2009 r. sprzedał Polsatowi.
- Strony postanowiły, że w ramach współpracy Astro jest gotowa oddać w dzierżawę na rzecz Media Works będącą w jej posiadaniu infrastrukturę techniczną niezbędną do rozpowszechniania programów telewizyjnych, a także oddać w najem niezbędną powierzchnię studyjną, jak i udostępnić swoje doświadczenie, wiedzę i know-how w produkcji programów telewizyjnych – informuje PMPG.