Polacy mniej kupują na raty

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-08-31 01:18

Banki udzielają o jedną czwartą mniej kredytów gotówkowych niż w czasie boomu w 2008 r.

Kiedy na początku roku Komisja Nadzoru Finansowego zaordynowała bankom ostrzejsze zasady kredytowania w ramach rekomendacji T, pesymiści ostrzegali, że rynek kredytów gotówkowych, bo w niego nowe regulacje miały uderzyć najmocniej, skurczy się nawet o 30-40 proc. Aż tak źle nie jest. Rynek zmniejszył się. Z tym, że proces kurczenia się zaczął się na długo przed rekomendacją. Sprzedaż kredytów zaczęła spadać od I kw. 2009 r., kiedy banki, pomimo krachu finansowego, masowo oferowały szybką gotówkę. Z tego też kwartału pochodzą kredyty najgorsze w ostatnich latach, licząc od 2007 r.

W IV kwartale 2010 r. wydawało się, że tendencję spadkową udało się zahamować. Od początku tego roku trend jest jednak kontynuowany. Dotarliśmy do wyliczeń Biura Informacji Kredytowej, z których wynika, że w I kwartale 2011 r. szybki kredyt wzięło 1,64 mln osób, czyli o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. W II spadek był nieco mniejszy i wyniósł 8,8 proc. W całym półroczu sprzedaż była już o 11 proc. mniejsza niż w 2010 r. Dopiero jednak kiedy porównamy to z okresem boomu z 2008 r., zobaczymy skalę spadków. Liczba nowych kredytobiorców od tamtego czasu zmniejszyła się o jedną czwartą. Jeszcze bardziej skurczyła się wartość udzielonych kredytów. W I półroczu 2011 r. wyniosła 27,2 mld zł, podczas gdy w ostatnim przed kryzysem półroczu 2008 r. w gotówce i na raty pożyczyliśmy 36,1 mld zł.

Więcej znajdziesz w środowym "Pulsie Biznesu" - kup online