Polacy odwrócili się od wołowiny

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2011-08-25 00:00

W ciągu ostatnich 20 lat konsumpcja wołowiny w Polsce spadła z 17 do zaledwie 3 kg. Jest jednak szansa na odbicie.

Spożycie spadnie w tym roku do 2,9 kg na osobę. To pięciokrotnie mniej niż średnia w UE

W ciągu ostatnich 20 lat konsumpcja wołowiny w Polsce spadła z 17 do zaledwie 3 kg. Jest jednak szansa na odbicie.

Podczas gdy mieszkańcy zamożnych krajów Europy zajadają się wołowiną, konsumując jej średnio od 12 kg na osobę rocznie (Niemcy) do 25 kg (Francja), u nas jej spożycie w ciągu ostatnich 20 lat niemal całkowicie się załamało. Konsumpcja tego gatunku mięsa w Polsce spadła z 17 kg na osobę w 1989 r. do zaledwie 3 kg w 2010 r. Okazuje się, że mimo wzrostu zamożności Polaków spożycie wołowiny dalej się kurczy.

Wielkie ssanie

— Na ten rok prognozuje się spadek poziomu konsumpcji wołowiny w Polsce do 2,9 kg na osobę. Spożycie jest u nas ponad 5-krotnie mniejsze od średniej dla 27 krajów Unii Europejskiej — mówi Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM).

Dlaczego Polacy odwrócili się od wołowiny?

— To skutek silnego wzrostu cen wołowiny, jaki nastąpił w ostatnich latach w efekcie potężnego wzrostu jej eksportu. Ruszył on z kopyta zaraz po wejściu Polski do Unii Europejskiej, która jest rynkiem deficytowym w przypadku wołowiny. Ten rodzaj mięsa jest więc obecnie bardzo drogi w stosunku do wieprzowiny czy drobiu — mówi Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia.

Przypomina, że w 2002 r. kilogram łopatki wołowej zakłady mięsne sprzedawały po 8,70 zł za kg, podczas gdy obecnie liczą sobie co najmniej 16 zł. Tymczasem cena kilograma łopatki wieprzowej pozostała na niskim poziomie — wzrosła z 8,50 do 9,50 zł. Dużo tańszy od wołowiny pozostał także drób.

Według Jerzego Wierzbickiego, produkcja wołowiny w Polsce wynosi obecnie około 400 tys. ton rocznie, z czego blisko 80 proc. trafia na eksport. Wartość tego eksportu zbliża się już do 800 mln EUR rocznie.

— Wołowina stała się mięsem ekskluzywnym, drogim jak na polskie realia. Wzrost jej konsumpcji będzie zależał w dużej mierze od wzrostu zamożności społeczeństwa — mówi Maciej Duda, prezes PKM Duda.

Hodowlą bydła w Polsce zajmuje się około 500 tys. gospodarstw rolnych. Jednak tylko 2 proc. całego pogłowia bydła w Polsce stanowią zwierzęta ras mięsnych. Nic dziwnego, że wielu przedstawicieli branży mięsnej narzeka, że trudno jest w Polsce pozyskać wołowinę najwyższej jakości. Hodowcy o tym wiedzą i próbują podnieść jakość mięsa, m.in. przez krzyżowanie ras mlecznych i mięsnych.

Stymulowanie popytu

Ze spadkiem spożycia wołowiny w Polsce chce walczyć m.in. PZPBM. W tym celu zrzeszenie podjęło szereg działań mających przywrócić wołowinę na polskie stoły. We współpracy z naukowcami opracowało pierwszy polski system jakości dla produkcji mięsa wołowego pod nazwą QMP (Quality Meat Program). Produkty kulinarne opatrzone tym znakiem pojawiły się już w halach Makro. Z czasem ich dystrybucja zostanie rozszerzona. PZPBM zamierza też zorganizować ogólnopolską kampanię promującą wołowinę kulinarną QMP, która ruszy w 2012 r. Jej budżet ma wynieść 1,6 mln EUR. Ma być współfinansowana przez Fundusz Promocji Mięsa Wołowego. Poza tym PZPBM wraz z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim i Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie realizują projekt badawczo-rozwojowy pod tytułem "Optymalizacja produkcji wołowiny w Polsce, zgodnie ze strategią od widelca do zagrody", współfinansowany z funduszy unijnych. W ramach tego projektu naukowcy przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę badania mające m.in. wskazać bariery rozwoju rynku wołowiny w Polsce. Ich wyniki zostaną zaprezentowane podczas pierwszej w Polsce międzynarodowej konferencji naukowej poświęconej rynkowi wołowiny, która odbędzie się w dniach 12-13 września na SGGW.

Z tego, co udało się nam ustalić, badania te wykazały m.in., że Polacy są gotowi kupować wołowinę, ale pod warunkiem że będzie to prawdziwe mięso kulinarne o wysokiej i stałej jakości (kruche i smaczne). Do tego powinno być sprzedawane z wyraźnym oznakowaniem, jaki jest optymalny sposób jego przyrządzania, czyli że dany kawałek jest najlepszy do smażenia, pieczenia lub duszenia (na pieczeń, zrazy, stek czy gulasz).

Jak zdrożała wołowina

16 zł

Tyle wynosi obecnie cena hurtowa kilograma łopatki wołowej…

8,70 zł

…a tyle kosztowała

w 2002 r.

Jak zdrożała wieprzowina

9,50 zł

Tyle wynosi obecnie cena hurtowa kilograma łopatki wieprzowej…

8,50 zł

…a tyle kosztowała

w 2002 r.