Polacy pokochali monety

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 19-08-2022, 14:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Numizmatyka może być tylko hobby, lecz może stać się sposobem na dywersyfikację portfela. O jej rosnącej popularności świadczy coraz większa liczba forów, sklepów internetowych i platform, na których można kupować monety z największych mennic na świecie.

Pod kątem inwestycyjnym najlepiej kupować monety najbardziej znane, a więc najłatwiej zbywalne. Dotyczy to również monet bulionowych, z których można zbudować kolekcję, uzupełniając o mniej znane, ale o ładnych wizerunkach. Trzeba się jednak liczyć z tym, że monety rzadsze i najbardziej poszukiwane zawsze będą droższe. Są natomiast dobrze skatalogowane i łatwo można sprawdzić wszystkie dane ich emisji – wymiary, wagę i nakład. Trudniej więc zostać oszukanym. Najbardziej znane monety bulionowe, na które zawsze jest popyt, to krugerrandy, filharmonicy, kanadyjskie klonowe liście i australijskie kangury.

Zawsze w cenie:
Zawsze w cenie:
Najbardziej znane monety bulionowe: kanadyjski klonowy liść, australijski kangur, południowoafrykański krugerrand i wiedeński filharmonik.
Siegra Asmoel / imageBROKER / Forum

Pierwsze z nich, bite od 1967 r. w RPA, od lat były kupowane na całym świecie pod kątem inwestycyjnym. Na awersie monety znajduje się portret Paula Krugera, prezydenta Republiki Południowoafrykańskiej i lidera oporu Burów przeciw Brytyjczykom pod koniec XIX w. Na rewersie widnieje gazela – narodowy symbol RPA. Krugerrandy jednouncjowe były pierwszymi monetami bulionowymi na świecie. Od 1980 r. można je kupować również w mniejszych rozmiarach, a więc tańsze. Najmniejsza – z zawartością 1/10 uncji złota – kosztuje niewiele ponad 1 tys. zł, uncjowa osiem razy drożej.

Rok wcześniej zaczęto bić złoty kanadyjski klonowy liść, a rok później Australian Nugget. Amerykański złoty orzeł ma jeszcze krótszą historię. Pierwsze emisja ukazała się w 1986 r.

Złote kolosy

Wiedeński filharmonik:
Wiedeński filharmonik:
Pracownik Münze Österreich sprawdza złotą monetę bulionową pod kątem ewentualnych defektów.
Leonhard Foeger / Reuters / Forum

Klonowy liść z Królewskiej Mennicy Kanadyjskiej jest pierwszą złotą monetą bitą w 99,99 proc. ze szczerego złota. Na awersie znajduje się wizerunek królowej Elżbiety II, a na rewersie liść klonu – narodowy symbol Kanady. Od 2013 r. zabezpieczeniem monety jest dodawana w prawej dolnej ćwiartce miniaturka liścia klonu z wygrawerowanym mikroznakiem. W maju 2007 r. Królewska Mennica Kanadyjska wyemitowała największy klonowy liść na świecie ważący 100 kg, który ma 50 cm średnicy i 3 cm grubości.

Nie brakuje też chętnych na złote kangury, których rewers jest co roku zmieniany, a więc ewentualna kolekcja zyskuje dodatkowy walor, choć monety bulionowe nie są powszechnie uważane za kolekcjonerskie, tylko czysto inwestycyjne. Australijska mennica Perth Mint o ponadstuletniej tradycji dba jednak o emisję ściśle określonej liczby egzemplarzy. Tu również na awersie znajduje się portret królowej Elżbiety II, a na awersie australijski kangur, który przy każdej emisji przedstawiany jest inaczej. Złoty kangur miał być odpowiedzią na rosnącą popularność krugerranda i kanadyjskiego klonowego liścia. Dzisiaj moneta cieszy się taką samą popularnością jak te dwie bite wcześniej. Perth Mint w 2011 r. też postanowiła wyprodukować złotego kangura większego od największego klonowego liścia. Rekordowa moneta ma średnicę około 80 cm, grubość około 13 cm i waży tonę. Do jej wybicia potrzebny był kruszec o wartości ponad 60 mln dolarów australijskich.

Nie mniejszą popularnością od poprzedników cieszy się bity od 1989 r. w Münze Österreich wiedeński filharmonik – jedyna moneta bulionowa regularnie wybijana od 2002 r. w euro. Na jej awersie znajdują się najważniejsze instrumenty Filharmonii Wiedeńskiej – kontrabas, wiolonczela, skrzypce, fagot, harfa i wiedeński róg, a na górze napis Wiener Philharmoniker. Na rewersie umieszczono słynne organy. Monety te słynną na świecie z precyzji wykonania.

Wiekowe skarby

Flowing Hair:
Flowing Hair:
Pierwszą srebrną monetę wydaną przez rząd federalny USA zaczęto wybijać w 1794 r.
OPF

Ceny najdroższych monet to już miliony dolarów. Rekord – 10 mln USD – należy do Flowing Hair. Moneta zaczęła być wybijana w 1794 r. przez Mennicę Stanów Zjednoczonych i była pierwsza srebrną monetą wydaną przez rząd federalny USA. Produkcja nie trwała jednak długo. Nakład wyniósł zaledwie 1758 sztuk. Szacuje się, że zachowało się około 130 monet, ale większość jest w bardzo złym stanie. W 2016 r. skarb można było oglądać w Polsce – na Zamku Królewskim w Warszawie.

Na awersie monety znajduje się popiersie Wolności – kobiety z długimi rozpuszczonymi włosami, a na rewersie orzeł. 10 mln USD zapłacono za nią w 2013 r., trzy lata wcześniej była o 3 mln USD tańsza.

Brasher Doubloon:
Brasher Doubloon:
Moneta z 1787 r. wybita z 22-karatowego złota.
archiwum

Niewiele tańszy był wykonany w 1787 r. Brasher Doubloon z 22-karatowego złota. Jedna z siedmiu znanych dzisiaj monet została kupiona w 2021 r. podczas licytacji w Heritage Auction za 9,36 mln USD. Wcześniej w sprzedaży była tylko dwa razy i wtedy to do niej należał rekord cenowy. W 1907 r. kosztowała 6,2 tys. USD, a w 1979 już 725 tys.

Double Eagle z 1933 roku:
Double Eagle z 1933 roku:
Tych monet zachowało się niewiele – większość przetopiono w czasie wielkiego kryzysu.
archiwum

Saint-Gaudens Double Eagle z 1907 r. to 20-dolarowa złota moneta ze zmienionym wizerunkiem znanej od 1850 r. Double Eagle – Liberty Head. Pomysłodawcą był Theodore Roosevelt, który uważał, że moneta powinna odzwierciedlać rosnącą potęgę USA. Projektem zajął się słynny rzeźbiarz Augustus Saint-Gaudens. Moneta została sprzedana za 7,76 mln USD, jej następca – Double Eagle z 1933 r. – za 7,59 mln USD w 2002 r. Monet tych zachowało się niewiele, ponieważ w czasie kryzysu Roosevelt wydał dekret, który zakazał posiadania kruszcu, a złote monety zostały przetopione. Tylko część ocalała.

Rekordzistka:
Rekordzistka:
100 dukatów Zygmunta III Wazy z 1621 r. to największa złota moneta polska (69,2 mm, 350 g). Na rewersie znajdują się tarcze herbowe w stylu manieryzmu.
Grzegorz Kozakiewicz / Forum

Najdroższa polska moneta została kupiona na aukcji w Stanach Zjednoczonych w 2018 r. za 2,16 mln USD. Jest nią studukatówka Zygmunta III Wazy. Dekadę wcześnie można było kupić inny egzemplarz za 1,38 mln dolarów. Moneta ma 7 cm średnicy i waży 348,31 grama. Zaprojektował ją słynny szwajcarski artysta Samuel Ammon. Na awersie umieścił popiersie Zygmunta III Wazy, a na rewersie tarczę z herbami Polski, Litwy, Szwecji i Gotlandii oraz herbem Wazów – Snopkiem. Przetrwało tylko sześć egzemplarzy.

Emisyjne rarytasy

Kolekcjonerskie hity:
Kolekcjonerskie hity:
Złota 200-złotowa moneta wybita w 1995 r. z okazji XIII konkursu pianistycznego im. Fryderyka Chopina w nakładzie 500 sztuk i srebrna moneta Szlak Bursztynowy o nominale 20 zł.
archiwum

O ile monety inwestycyjne odzwierciedlają ceny złota, o tyle kolekcjonerskie mogą znacznie szybciej drożeć niż kruszce, choć mogą także tanieć. Ich wartość zależy nie tylko od kruszcu, z jakiego zostały wykonane, lecz także od nakładu. Im emisja jest mniejsza, tym z upływem lat są bardziej pożądane. Rynek nie zawsze jest jednak przewidywalny. Złota 200-złotowa moneta wybita w 1995 r. z okazji XIII konkursu pianistycznego im. Fryderyka Chopina w nakładzie 500 sztuk sprzedawana była po cenie emisyjnej wynoszącej 780 zł. W 2017 r. kosztowała już ponad 30 tys. zł, ale później zaczęła tanieć. Zmieniają się również ceny monet srebrnych. Jednym z kolekcjonerskich hitów był Szlak Bursztynowy o nominale 20 zł, którego cena emisyjna w 2001 r. wynosiła 57 zł, w 2008 r. można było ją sprzedać nawet za 3 tys. zł, ale dzisiaj kosztuje około 1,4 tys. zł.

Jedno jest pewne. Na monetach kolekcjonerskich kupowanych po cenach emisyjnych nie można stracić. Dzisiaj np. seria 10 dwuzłotówek Zwierzęta Świata kosztuje około 1,5 tys. zł.

Rosnącym zainteresowaniem cieszą się również monety średniowieczne, których aukcje są organizowane systematycznie, i młodsze, np. z okresu PRL, ale tu już jest potrzebna fachowa wiedza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane