Polagra-Food i Taropak mają szanse na rozwój

Marek Loos
14-09-2001, 00:00

Polagra-Food i Taropak mają szanse na rozwój

Kończące się dzisiaj Międzynarodowe Targi Przemysłu Spożywczego Polagra-Food i Międzynarodowy Salon Techniki Pakowania i Logistyki Taropak w Poznaniu częściowo spełniły oczekiwania wystawców. Uczestnicy targów spodziewali się większej frekwencji. Natomiast pozytywnie ocenili powrót do wspólnego terminu obu imprez.

Uczestnicy kończących się dzisiaj w Poznaniu targów Polagra-Food i Taropak żałują, że nie objęły one najbliższego weekendu. Wówczas, jak twierdzą, frekwencja na obu imprezach mogłaby być znacznie większa.

Im więcej, tym lepiej

— Dla nas uczestnictwo w targach jest opłacalne, jeżeli liczba przedstawicieli firm odwiedzających nasze stoisko wynosi podczas całej imprezy około 200 osób. Wówczas koszt dotarcia do jednego klienta sięga około 120 zł. Poza targami spotkanie z potencjalnym klientem jest znacznie droższe — twierdzi Tomasz Dąbrowski, właściciel firmy KDS z Sulejówka, producenta etykiet, plomb gwarancyjnych.

Zdecydowana większość wystawców jest natomiast bardzo zadowolona z powrotu do organizowania Polagry-Food i Taropaku w jednym terminie.

— Wspólny termin obu imprez wpływa nie tylko na zwiększenie frekwencji, ale również ułatwia kontakty przedstawicieli branży spożywczej i opakowaniowej — uważa Agnieszka Libner, dyrektor marketingu i sprzedaży spółki Unipak z Gniezna.

Niestabilny rynek

Jedną z najliczniej reprezentowanych branż podczas Polagry- -Food był przemysł mięsny. Na imprezę przyjechało w sumie 121 firm (tylko producentów maszyn dla przemysłu mięsnego było 83).

Zdaniem Rafała Stróżyka, dyrektora Zakładu Kompozycji Przyprawowych Polsmaki ze Środy Wielkopolskiej, sektor ten bardzo odczuł pogarszający się stan polskiej gospodarki.

— Krajowi producenci przeżywają trudności finansowe na skutek tego, że Polacy ograniczyli zakupy wyrobów mięsnych oraz dlatego, że zdrożał surowiec, czyli półtusze wieprzowe i wołowe. Wiele firm funkcjonuje na poziomie kosztów produkcji lub odnotowując straty. Starają się przetrwać, niestety nie wszystkim się to udaje i niektóre upadają. W efekcie rynek ten jest bardzo niestabilny — twierdzi Rafał Stróżyk.

W Polagrze-Food uczestniczyło 944 wystawców, którzy wynajęli 24,2 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej, a w Taropaku wzięło udział 700 wystawców. Wynajęli oni 19 tys. mkw. powierzchni wystawienniczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Loos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polagra-Food i Taropak mają szanse na rozwój