Polish Pass prawie gotowy

SACH
opublikowano: 2011-07-26 00:00

Kończą się prace nad produktem płatniczym na EURO 2012. Dla kibiców dostępny będzie w grudniu.

Kończą się prace nad produktem płatniczym na EURO 2012. Dla kibiców dostępny będzie w grudniu.

Polish Pass to pakiet stworzony specjalnie z myślą o kibicach, którzy przyjadą na przyszłoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Szacunki mówią nawet o milionie fanów futbolu, którzy odwiedzą nasz kraj. Około połowy z nich przyjeżdża bez żadnych biletów.

— Jednak ci, którzy myślą o biletach wcześniej, zadają sobie trzy pytania: gdzie będę spał, jak będę się przemieszczał między miastami i czy będę ubezpieczony podczas wyjazdu. Na potrzeby obu tych grup kibiców odpowiada właśnie Polish Pass — mówi Mikołaj Piotrowski, dyrektor ds. komunikacji w spółce PL. 2012, która jest pomysłodawcą produktu.

Narzędzie łączy w sobie trzy funkcje. Będzie biletem na komunikację miejską, międzymiastową, a nawet lotniczą. Da możliwość rezerwacji hotelowej w jednym z ponad 1,3 tys. obiektów. Zapewni też ubezpieczenie zdrowotne.

— Każdy kibic sam zdecyduje, z których funkcji chce skorzystać i w jakim zakresie. Wyboru dokona, wchodząc na internetowe portale dystrybucyjne — mówi Dominik Jung, koordynator projektu Polish Pass.

Ale to nastąpi dopiero po 2 grudnia, kiedy odbędzie się losowanie grup turnieju finałowego EURO 2012. Do tego czasu produkt musi być gotowy. Pracują nad nim biznesowi partnerzy PL. 2012, czyli Netmedia oraz Polish Travel Quo Vadis (PTQV). Spółki specjalizują się w systemach rezerwacji usług transportowych i hotelowych. W ich bazach jest ponad połowa polskich hoteli mających kategorie gwiazdkowe.

— W związku z Polish Pass poszerzamy listę, m.in. o schroniska i akademiki. Finalizujemy rozmowy z ubezpieczycielami. Wszystko będzie jasne do końca sierpnia — mówi Dariusz Pałęcki, prezes zarządu PTQV.

Narzędzie jest już prawie gotowe. Budżet przedsięwzięcia wyniesie kilkaset tysięcy złotych (ale, jak mówią zainteresowani, wciąż się zmienia). A ile będzie można na nim zarobić?

— Trudno powiedzieć. Szacujemy to ostrożnie, bo kibice mogą wybrać produkt o bardzo różnej wartości. Jednak jeśli przychody z Polish Pass osiągną 5 mln zł, będziemy zadowoleni — mówi Dariusz Niedziółka, dyrektor relacji inwestorskich w Netmediach.

— 5 mln? To bardzo optymistyczna opcja. Nasze przychody będą znacznie niższe — mówi Dariusz Pałęcki, szef drugiej firmy obsługującej Polish Pass.