Polityka znów osłabia naszą walutę

Lesław Kretowicz
opublikowano: 2001-09-28 00:00

Polityka znów osłabia naszą walutę

W czwartek na otwarciu złoty wzrósł o 0,1 proc. do dolara i 0,4 proc. do euro. Dolara wyceniano na 4,1925 zł wobec 4,1965 w środę, zaś euro na 3,8520 wobec 3,8699 zł poprzedniego dnia na zamknięciu. W ciągu dnia nasza waluta osłabła, osiągając pod koniec notowań poziom 4,2240 zł za dolara i 3,8798 zł za euro.

Wczoraj rano złoty umocnił się do 4,185 za dolara i 3,848 za euro, co było spowodowane utrzymaniem przez RPP stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Są one nadal wysokie, co wzmacnia wycenę złotego. Marsz naszej waluty w górę nie trwał jednak długo, decyzja rady nie była przecież zaskoczeniem. Dealerzy twierdzą, że utrzymanie stóp na dotychczasowym poziomie zostało już wcześniej zdyskontowane.

Później na rynku doszło do korekty, ponieważ część inwestorów zrealizowała zyski spekulacyjne. Gracze zagraniczni zamykali swoje pozycje, przenosząc się na spokojniejsze rynki, chcąc odrobić wcześniejsze straty. To spowodowało osłabienie złotego po południu. Niepewność na rynku wzmaga również niewyjaśniona sprawa nowej rady ministrów i formy rządów: mniejszościowego czy koalicyjnego.

Inwestorzy oczekują na ogłoszenie danych o bilansie handlowym. Jeżeli deficyt na rachunku obrotów bieżących w sierpniu będzie lepszy od oczekiwań, czyli będzie mniejszy od 400 mln dolarów, złoty może się wzmocnić. Narodowy Bank Polski poda te dane w piątek o godzinie 16.00, więc prawdziwej reakcji rynku walutowego należy oczekiwać dopiero w przyszłym tygodniu.