Polska zostanie zalana olejem napędowym

Paweł Janas
03-11-2010, 10:39

Orlen i Lotos wlewają na nasz rynek nowe ilości diesla. Możejki będą mieć kłopot?

Wczoraj w Płocku PKN Orlen oficjalnie uruchomiał nową instalację hydroodsiarczania olejów napędowych (tzw. HON VII). Koszt inwestycji wyniósł 0,5 mld zł. Dzięki nowej instalacji Orlen będzie produkował mniej zasiarczone oleje. Co ważne —zwiększy także produkcję diesla.

— Nominalnie produkcja zwiększy się o 2 mln ton rocznie. Realnie powinna wzrosnąć o 1 mln ton, bo zatrzymujemy stare instalacje. Nie wiadomo jednak, czy tak będzie już od przyszłego roku. Wszystko zależy od tego, jak długo potrwają planowane remonty w rafinerii — mówi Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes Orlenu.

Jeśli nawet pojawią się problemy z nadmiarem diesla, to tylko przejściowo.
Zobacz więcej

Jeśli nawet pojawią się problemy z nadmiarem diesla, to tylko przejściowo.

Dadzą radę

Czy Orlen będzie w stanie dodatkową ilość paliwa sprzedać na polskim rynku? Nowe instalacje do produkcji diesla oddała też do użytku Grupa Lotos.

— Całą produkcję planujemy sprzedać w Polsce. Wprowadzenie na rynek dodatkowych ilości diesla będzie wiązało się ze zmniejszeniem importu tego paliwa do Polski. Mogę zapewnić też, że nie przewidujemy ograniczania produkcji w związku z wejściem na rynek diesla z Lotosu — zapewnia Sławomir Jędrzejczyk.

Także przedstawiciele Lotosu nie widzą problemu. Marcin Zachowicz, rzecznik pomorskiej grupy, przypomina, że spółka w ubiegłym roku sprzedała 3,7 mln ton diesla, z tego 1,5 mln ton pochodziło z importu. Po oddaniu do użytku nowych instalacji import został zastąpiony przez własną produkcję.

Eksperci podkreślają, że jeśli nawet pojawią się problemy z nadmiarem diesla, to tylko przejściowo.

— Najwyżej każda z rafinerii przez jakiś czas nie będzie wykorzystywała mocy produkcyjnych instalacji w 100 proc. Producenci będą wypierali z rynku importerów lub zostaną zmuszeni poszukać rynków zbytu za granią. Prognozy wskazują jednak na stopniowy wzrost konsumpcji oleju napędowego — mówi Konrad Jaskóła, przewodniczący rady Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC).

Kosztem Możejek?

Scenariusz zakładający wypieranie z rynku importerów może też pośrednio uderzyć w sam Orlen. Sławomir Jędrzejczyk przyznaje, ze firma co roku importuje z litewskiej rafinerii w Możejkach kilkaset tysięcy ton diesla. Rafineria, już teraz stale nierentowna i notująca straty, może stanąć w obliczu problemu ze znalezieniem zbytu na część produkcji. Wiceszef Orlenu twierdzi jednak, że ten czarny scenariusz się nie ziści.

— Dziś to Możejki wspierają naszą sprzedaż, dostarczając diesla na polski rynek. Po uruchomieniu HON VII litewska rafineria nie powinna mieć problemu ze znalezieniem zbytu. To, co trafiało do Polski, zostanie wyeksportowane drogą morską — podkreśla Sławomir Jędrzejczyk.

Konrad Jaskóła także twierdzi, że nie musi to oznaczać problemów dla Możejek

— Tym niemniej zarząd Orlenu będzie musiał szukać dla diesla nowych rynków zbytu Może na przykład próbować ograniczyć zakupy w niemieckich rafineriach i zastępować je własną produkcją, otwierając na powrót polski rynek dla Możejek — zaznacza szef rady PIPC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Polska zostanie zalana olejem napędowym