Polski prezydent na amerykańskim szczycie

Prezydent Andrzej Duda miał w piątek wystąpienie w ramach amerykańskiego szczytu klimatycznego, zorganizowanego przez Joe Bidena, prezydenta USA.

Polski prezydent powtórzył na forum międzynarodowymi deklarację znaną nam z Polityki energetycznej Polski do 2040 r., mówiącą o spadku udziału węgla w polskim miksie energetycznym do nawet 11 proc. W PEP podane są wprawdzie widełki 28-11 proc., przy czym 11 proc. mamy osiągnąć w scenariuszu wysokich cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla (a wszystko wskazuje na to, że będą nadal rosły). Wskazanie przez prezydenta na 11 proc. może być więc zabiegiem dyplomatycznym, dostosowującym przemówienie do okoliczności, ale jest też zgodne z komentarzami ekspertów, którzy od początku wskazują na dolna granicę widełek z PEP.

Andrzej Duda pochwalił się też zawarciem w czwartek porozumienia społecznego ze śląskimi związkami górniczymi. Porozumienie zakłada całkowite odejście od spalania węgla w energetyce do 2049 r., ale musi zostać jeszcze parafowane.

Poza tym polski prezydent zachęcał świat do przemyślenia roli banków centralnych we wspieraniu transformacji. Nawiązywał zapewne do pomysłu, by NBP wsparł budowę polskiej elektrowni jądrowej. O atomie Andrzej Duda też wspomniał, podkreślając znaczenie polsko-amerykańskiej umowy w tym obszarze.

Prezydent wrócił też do koncepcji leśnych gospodarstw węglowych, które mają pochłaniać CO2 z atmosfery. Podkreślił też znaczenie elektromobilności w Polsce i odchodzenia od silników spalinowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Patron honorowy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane