Polski przemysł rośnie na inwestycjach

Jerzy Morawski
opublikowano: 2026-08-20 15:48

W lipcu produkcja przemysłowa w Polsce zaskoczyła pozytywnie. Jej wzrost ma wyraźnie inwestycyjny i technologiczny charakter.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wojna na Bliskim Wschodzie i drogie paliwa nie hamują polskiego przemysłu. W lipcu produkcja przemysłowa wzrosła o 5,1 proc. rok do roku. Kolejny miesiąc z rzędu wzrost produkcji przekroczył oczekiwania rynku. Prognozy wskazywały bowiem, że produkcja wzrośnie o 4,8 proc.

Uwagę przykuwa jednak dynamika produkcji w podziale na poszczególne branże. Zdecydowanymi liderami wzrostu były działy silnie powiązane z inwestycjami i eksportem zaawansowanych technologii. Produkcja pozostałego sprzętu transportowego (m.in. statki i okręty, tabor kolejowy, samoloty, pojazdy bojowe) wzrosła o 31,5 proc. Produkcja elektroniki zanotowała wzrost o 21 proc., maszyn i urządzeń - o 17,3 proc., a urządzeń elektrycznych - o 14,1 proc.

Branże zorientowane na inwestycje i eksport technologiczny rosną wyraźnie szybciej niż branże nastawione na produkcję dóbr konsumpcyjnych trwałych. Na przykład produkcja mebli spadła w lipcu o 3,3 proc.

Inwestycje korzystają na KPO i SAFE

Przemysł w Polsce korzysta na silnych inwestycjach wspieranych z funduszy europejskich i programu SAFE. W tym roku do Polski może trafić 100 mld zł z programu KPO, a kumulacja wydatkowania funduszy spodziewana jest w końcówce roku. Jednocześnie w ramach programu SAFE polski rząd podpisał już umowy na łączną kwotę prawie 120 mld zł, a polskie wydatki na obronność mogą sięgnąć w tym roku 4,8 proc. PKB.

Silny wzrost inwestycji znalazł odbicie m.in. w rejestracji nowych samochodów ciężarowych. Zwykle firmy transportowe odnawiają lub zwiększają floty, gdy spodziewają się wzrostu wolumenu przewozów. W Polsce w pierwszej połowie tego roku liczba zarejestrowanych samochodów ciężarowych wzrosła o 25 proc. rok do roku - pod tym względem nasz kraj jest liderem wzrostu wśród największych krajów UE.

Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Niemczech, gdzie przemysł korzysta na rządowym programie inwestycji w armię i infrastrukturę. W tym roku Niemcy planują wydać na armię z budżetu oraz specjalnego funduszu modernizacji Bundeswehry łącznie 109 mld EUR.

Niska konsumpcja ogranicza popyt na dobra trwałe

Branże nastawione na produkcję dóbr konsumpcyjnych trwałych notują spadki przede wszystkim za sprawą niskiego popytu konsumpcyjnego w Europie. W czerwcu w strefie euro sprzedaż detaliczna zaskoczyła negatywnie i spadła o 0,3 proc. w stosunku do maja.

Niski popyt konsumpcyjny dotyczy zwłaszcza Niemiec. W czerwcu w Niemczech sprzedaż detaliczna spadła o 0,2 proc. w ujęciu rok do roku. W badaniu niemieckich konsumentów od miesięcy wskaźnik skłonności do oszczędzania jest bardzo wysoki i utrzymuje się wyraźnie powyżej średniej historycznej, a w lipcu jeszcze dodatkowo wzrósł.

W przeciwieństwie do Niemiec w Polsce konsumpcja rośnie (w czerwcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 6,2 proc. rok do roku). Jednak również w Polsce, jak wynika z badań koniunktury konsumenckiej GUS, skłonność do oszczędzania jest na historycznie rekordowym poziomie. W związku z niepewną sytuacją geopolityczną na świecie oraz ryzykiem inflacji konsumenci uważają za rozsądne budowanie poduszki finansowej, co ogranicza konsumpcję.

Niewielki wzrost zatrudnienia

O odporności polskiego przemysłu na zawirowania międzynarodowe mogą świadczyć także wyniki ostatniego badania PMI, które co miesiąc jest przeprowadzane wśród menedżerów ds. zamówień w firmach. Wynika z nich, że w lipcu po raz pierwszy od 15 miesięcy wzrosło zatrudnienie w polskim przemyśle. Z drugiej strony tempo tworzenia nowych miejsc pracy jest niewielkie. Wzrost produkcji przemysłowej w Polsce wciąż odbywa się zatem przede wszystkim poprzez zwiększenie efektywności, a nie zatrudnianie nowych pracowników.