Polski rynek budowlany oparł się kryzysowi

AZA
opublikowano: 12-10-2010, 00:00

W ubiegłym roku mimo kryzysu budownictwo odnotowało 3-procentowy wzrost produkcji. Ten zapowiada się podobnie.

W ubiegłym roku mimo kryzysu budownictwo odnotowało 3-procentowy wzrost produkcji. Ten zapowiada się podobnie.

Branża odrabia teraz spadki produkcji z początku roku spowodowane długą zimą. Odbicie nastąpiło już wiosną, a letnie miesiące przyniosły wzrost produkcji budowlanej. W skali roku nie będzie on jednak wysoki. To wnioski z najnowszego raportu "Polski Rynek Budowlany 2010 — Prognozy rozwoju do 2013", przygotowanego przez firmę Emmerson.

Budownictwo jak PKB

Tempo rozwoju polskiej gospodarki wynosi obecnie około 3,5 proc. Taki jest wzrost PKB. Odbiega on jednak od potencjału. Zdaniem ekonomistów nasz PKB w najbliższych latach mógłby wzrosnąć nawet o 5 proc. Niestety, pojawiają się też zagrożenia, m.in. pogarszająca się sytuacja finansów publicznych. Dalszy wzrost deficytu budżetowego może wiązać się z potrzebą podwyżek podatków oraz cięciami wydatków w przyszłości. Niepokoi również spadek nakładów inwestycyjnych w budownictwie przemysłowym i komercyjnym, co w kolejnych miesiącach przełoży się na mniejszą liczbę kontraktów w tych segmentach rynku.

Na szczęście są też pozytywne sygnały. Nabierają tempa inwestycje infrastrukturalne prowadzone przy finansowym wsparciu z funduszy unijnych. Perspektywa zbliżających się Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 pozytywnie wpływa na dynamikę budowlanego rynku.

Według symulacji przygotowanych przez spółkę PL. 2012, odpowiadającą za koordynację przygotowań do imprezy, całość nakładów inwestycyjnych związanych z mistrzostwami wynosi aż 81,3 mld zł. Na tę kwotę składają się nakłady na budowę infrastruktury transportowej, dróg, kolei lotnisk, koszty budowy stadionów oraz centrów pobytowych i hoteli.

Przewaga plusów

Ponadto do naszego kraju w dalszym ciągu napływają kolejne inwestycje zagraniczne. Obecnie jesteśmy drugim krajem w Europie pod względem liczby utworzonych miejsc pracy dzięki bezpośrednim inwestycjom zagranicznym, które pozytywnie stymulują rozwój rynku budowlanego w kraju.

Eksperci Emmerson jednocześnie ostrzegają, że zmniejszenie nakładów inwestycyjnych może wpłynąć negatywnie na ostateczne wyniki budowlanego rynku w tym roku.

Na szczęście liczba robót o charakterze inwestycyjnym rośnie w przeciwieństwie do np. prac remontowych. Wnioski? Prognozy dla budowlanki są optymistyczne, bo plusy w dalszym ciągu przeważają nad minusami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AZA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu