Publikowane właśnie wyniki banków po trzech kwartałach roku w większości nie rozczarowują inwestorów. Analitycy ostrzegają, że w kolejnych miesiącach czeka nas pogorszenie koniunktury i spadek przyszłych zysków o kilkanaście procent. Na razie jednak akcjonariuszy instytucji finansowych bardziej martwią doniesienia na temat odrzucenia lub przyjęcia pomocy dla Grecji. To główny powód wahań notowań banków w ostatnich dniach. Gdy w ubiegłym tygodniu szefowie państw strefy euro porozumieli się z europejskimi bankami w sprawie redukcji zadłużenia Grecji, kursy wszystkich banków na Starym Kontynencie poszybowały ostro w górę. Wystarczyło jednak, że Jeorjos Papandreu, premier Grecji, zapowiedział poddanie planu pomocowego pod referendum, by inwestorzy rzucili się do sprzedaży akcji banków. We wtorek na jednej sesji kurs francuskiego Societe Generale czy niemieckiego Deutsche Banku zjechał o ponad 10 proc. Na warszawskim parkiecie przecena była mniejsza, bo 1 listopada inwestorzy świętowali.
Ostatni taki kwartał
Z drugiej strony kursy banków na GPW wspomagają pozytywne sygnały dochodzące z całego sektora. Analitycy oceniają, że wyniki polskich rodzimych banków w III kwartale będą zbliżone do tych z poprzedniego kwartału i znacznie lepsze niż rok wcześniej. — Wyniki banków w III kwartale będą lepsze w porównaniu z III kwartałem 2010 r. Lepsza koniunktura oraz poprawa dynamiki kredytów (szczególnie w segmencie korporacyjnym) powinny przynieść wzrost dochodów prowizyjnych. Spodziewam się także wzrostu wyniku odsetkowego, co będzie możliwe dzięki poszerzeniu marży depozytowej — ocenia Marcin Materna, szef działu analiz DM Banku Millennium. Na razie analitycy się nie mylą. Ich prognozy potwierdzają raporty banków, które już opublikowały wyniki finansowe za III kwartał. Dotychczas wyniki podały Millennium, Bank Handlowy, BZ WBK, PKO BP i ING Bank Śląski. W przypadku tych ostatnich zysk okazał się nawet o 20 proc. wyższy niż w analogicznym okresie 2010 r. Wszystko wskazuje, że wyniki w całym 2011 r. będą w ich przypadku najlepsze w historii. Podobnie oczekiwania dotyczą Pekao, który swoje osiągnięcia w III kwartale przedstawi 14 listopada. Inwestorzy woleliby jednak, by w przyszłym roku analitycy raczej się mylili. Specjaliści prognozują bowiem, że miniony kwartał będzie ostatnim tak udanym w wykonaniu giełdowych banków. — Przy słabnącym wzroście PKB, który prognozujemy na 2 proc. w 2012 r., dochody sektora bankowego w Polsce będą niższe. Przyszły rok przyniesie cykliczne zmniejszenie dochodów w branży o 14 proc. (w porównaniu ze spadkiem o 36 proc. w 2009 r.). Ostrożne prognozy wymuszają presja na marżę odsetkową netto i konieczność zwiększenia rezerw związanych z podwyższonym ryzykiem — twierdzi Szymon Ożóg, szef działu Equity Research w Espirito Santo Investment Bank w Polsce. — Słabszy wzrost PKB przełoży się na biznes banków i spadek wyników finansowych spółek sektora o kilka procent — prognozuje z kolei Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.
Gra pod dywidendy
Analitycy dodają jednak, że mimo prognozowanego pogorszenia wyników finansowych polskie banki wciąż pozostają spółkami atrakcyjnymi inwestycyjnie. — Złe wiadomości w zasadzie są już wkalkulowane w wyceny polskich banków. Jeśli chodzi o długookresowe perspektywy wzrostu, wyceny wyglądają atrakcyjnie — mówi Szymon Ożóg. Jego zdaniem, w takim przypadku warto zwrócić uwagę na spółki, po których akcjonariusze mogą się spodziewać wysokiej dywidendy z zysków i jednocześnie liczyć na utrzymanie wyników mimo pogorszenia koniunktury. To właśnie perspektywa wysokich dywidend powinna wspierać notowania polskich banków w kolejnych kwartałach. — Nie zamierzamy zmieniać dotychczasowej polityki dywidendowej — zapowiedział Sławomir Sikora, prezes Banku Handlowego przy okazji prezentacji ostatnich wyników kwartalnych. W poprzednich dwóch latach na wypłatę dywidendy dla swoich akcjonariuszy Handlowy przeznaczył odpowiednio 94 i 99 proc. zysku. — W naszych prognozach zakładamy, że Bank Handlowy wypłaci akcjonariuszom cały zysk z 2011 r., co oznacza premię 5,15 zł na akcję oraz stopę dywidendy 6,9 proc. — ocenia Izabela Rokicka, analityk DI BRE Banku. Wysokiej premii mogą się spodziewać też akcjonariusze PKO BP, Pekao i ING Banku Śląskiego. Takiej możliwości na wczorajszym spotkaniu z analitykami nie wykluczyła Małgorzata Kołakowska, prezes ING BSK. PKO BP, Pekao i ING BSK prawdopodobnie będą się mogły pochwalić rekordowo wysokimi zyskami za 2011 r. Ich główni akcjonariusze, odpowiednio skarb państwa, włoski bank Unicredit oraz holenderska grupa finansowa ING, nie oprą się pokusie przegłosowania wypłaty równie wysokiej dywidendy. Zdaniem analityków, w całym 2011 r. PKO BP zarobi na czysto prawie 4 mld zł, Pekao 2,9 mld zł, a ING BSK nieco poniżej miliarda zł. Rok wcześniej tylko te trzy banki na wypłaty dla inwestorów przeznaczyły znacznie ponad 4 mld zł. Należy się spodziewać, że w tym roku kwota dywidendy jeszcze wzrośnie.