W pierwszej połowie 2013 r. liczba zaległości płatniczych włoskich przedsiębiorstw zarówno na rynku krajowym, jak i w kontekście eksportu, lekko spadła, ale ostro wzrosła ich wartość — wynika z analizy Euler Hermes.
Zdaniem Michele Pignottiego, dyrektora Euler Hermes na region basenu Morza Śródziemnego, Afryki i Bliskiego Wschodu, niewielki spadek liczby zaległości płatniczych odzwierciedla krajowe spowolnienie gospodarcze, wskutek którego przedsiębiorstwa cierpią z powodu zastoju w zakresie transakcji biznesowych.
— Wzrost średniej wartości zaległości płatniczych wskazuje natomiast, że kryzys w coraz większym stopniu dotyka dużych przedsiębiorstw oraz że mamy do czynienia z przedłużającym się pogorszeniem ogólnego klimatu biznesowego — mówi Michele Pignotti.
Opóźnienia we włoskich płatnościach odczuwają także polskie firmy.
— Z analizy zleceń windykacyjnych przesłanych przez polskich przedsiębiorców w pierwszej połowie 2013 r. wynika, że sektorem, który najsilniej doświadczył kłopotów z terminowym regulowaniem należności wśród włoskich podmiotów, był sektor surowcowy, w szczególności branża stalowa. Niska wydajność łańcuchów dystrybucji i organizacji sektora żywnościowego spowodowała, że również przemysł spożywczy nadal przeżywa kryzys. Jego zasięg jest jednak mniejszy w porównaniu z pierwszą połową roku 2012 r. — mówi Agnieszka Sztyber, kierownik Działu Windykacji Międzynarodowej w Euler Hermes Collections.
Zdaniem Andrea Pignagnoli, analityka gospodarczego Euler Hermes Italy, poprawy we włoskiej gospodarce należy się spodziewać na początku przyszłego roku.