Polskie obligacje będą się umacniać

Rynek długu

Rentowności obligacji 10-letnich polskiego skarbu sięgnęły w środę 3,01 proc. i była blisko 12-krotnie wyższa od rentowności analogicznych papierów niemieckich, a to oznaczało, że w miesiąc można było zarobić na nich tyle, co na niemieckich przez cały rok. Wśród zagranicznych ekspertów przybywa głosów, że tak korzystna sytuacja nie potrwa długo i warto ją wykorzystać do zakupu polskich obligacji. Zdaniem Roxany Hulei, analityczki banku Societe Generale, różnica w rentownościach wynosząca obecnie 275 punktów bazowych spadnie do mniej niż 250 punktów.

„Różnica w rentownościach będzie się zmniejszać pod warunkiem, że nie pojawią się sygnały, świadczące o tym, że potrzeby pożyczkowe rządu wyjdą spod kontroli” — tłumaczy specjalistka Societe Generale. Jej zdaniem, jest mało prawdopodobne, by Rada Polityki Pieniężnej po zmianie składu uciekła się do zaskakujących posunięć, chyba że mocno spowolni akcja kredytowa.

Złoty pozostanie tymczasem wrażliwy na doniesienia o zmianach w kształcie projektu przewalutowania kredytów walutowych. Nowy raport Societe Generale to kolejna oznaka poprawy atmosfery wokół polskich aktywów. Jeszcze miesiąc temu Roxana Hulea zapowiadała spadek wycen aktywów znad Wisły na tle aktywów węgierskich i rumuńskich. We wtorek amerykański bank Morgan Stanley namawiał do zakupu polskiego długu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane