Polskie owoce zakosztują światowej reklamy

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2013-12-04 00:00

Ruszamy w świat z promocją truskawek, borówek i porzeczek. Warto działać, bo ze świadomości konsumentów wypierają je owoce egzotyczne.

W handlu malinami i porzeczkami nie mamy sobie równych. W borówce amerykańskiej zajmujemy trzecie miejsce w świecie, a w truskawkach — drugie w Europie. Co roku produkujemy 500 tys. ton owoców jagodowych (zaliczamy do nich jeszcze agrest i aronię), które rozchodziły się po świecie bez żadnej reklamy. W końcu producenci biorą się jednak za promocję, wspomagani przez zaprawionych w takich bojach sadowników (którzy w ubiegłym sezonie stali się numerem jeden w światowym handlu świeżymi jabłkami). Przez 2014 r. będę prowadzić pilotażową kampanię w Polsce, a przez kolejne trzy lata zaproszą do skosztowania naszych owoców Austriaków, Szwedów, Finów i Czechów. Koszt tych działań przekroczy 4 mln EUR, a organizatorzy czekają jeszcze na dofinansowanie unijne.

„Niezwykłe właściwości zwykłych owoców” — tak nazywa się kampania, która ma przekonać konsumentów do większego spożycia owoców jagodowych. W Polsce mieszkaniec zjada rocznie poniżej 0,1 kg borówki amerykańskiej. W krajach zachodnich ten wskaźnik jest wielokrotnie wyższy. Jak wynika z szacunków Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej (SPBA), dzisiaj nawet 90 proc. produkcji trafia za granicę.

— Zaczyna brakować materiału szkółkarskiego i cały czas zwiększa się liczba producentów. To stabilny biznes z przyzwoitymi dochodami, więc zainteresowanie nim rośnie. Jednocześnie pojawiają się przejściowe problemy ze zbytem. Większość produkcji musimy eksportować, bo krajowi klienci narzekają często na wysokie ceny. Te zaś wynikają z kosztów zbioru tych owoców i sortowania. Kampania ma więc przekonać Polaków do większych zakupów i zwiększyć nasze obroty z zagranicą — mówi Ireneusz Komorowski, prezes SPBA.

Nie na zbyt, ale na ceny płacone przez przetwórców bardzo mocno narzekali plantatorzy czarnej porzeczki. Jednocześnie światowy rynek tych owoców zaczął się kurczyć, a ich miejsce zaczęły zajmować owoce egzotyczne.

— W kobiecych gazetach pojawiają się artykuły na temat owoców goji, które — jak przekonują ich autorzy— mają właściwości odmładzające. Nie mniej przeciwutleniaczy ma czarna porzeczka, ale ona promocji do tej pory się nie doczekała, choć jest owocem z naszego klimatu, a więc łatwo dostępnym. Będziemy więc uświadamiać konsumentów o jej walorach zdrowotnych — twierdzi Marian Gąsior, wiceprezes Krajowego Stowarzyszenia Plantatorów Czarnych Porzeczek.

Mirosław Maliszewski, prezes czuwającego nad kampanią Związku Sadowników RP tłumaczy, że w poprzednich latach rynek owoców miękkich przechodził różne kryzysy. Właściwym dla niego kursem jest specjalizacja deserowa.

— Owoce sprzedawane do przetwórstwa uzyskują gorsze ceny, a producenci wówczas są uzależnieni od zakładów przetwórczych. Producenci jabłek przeszli już tę drogę i z roku na rok produkują więcej owoców deserowych. To samo czeka producentów owoców jagodowych — przekonuje Mirosław Maliszewski. Rynki wybrane do ekspansji zagranicznej różnią się jednak od tych, w które celują sadownicy. Tych interesuje bowiem promocja w Rosji, Egipcie i Chinach.

— Owoce jagodowe znacznie trudniej się przewozi niż jabłka, więc kraje położone bliżej Polski są najbardziej korzystnymi rynkami. Przy tym wiele owoców jagodowych muszą importować, bo ich rodzime zbiory nie są wystarczające — wyjaśnia prezes Związku Sadowników RP.

195 tys. ton Tyle w ubiegłym roku zebraliśmy w Polsce porzeczki. To ona ma największy udział w zbiorach owoców jagodowych. Na drugim miejscu jest truskawka (150 tys. ton).

240 mln EUR To łączna wartość eksportu świeżych owoców jagodowych w ciągu ostatnich pięciu lat.

Źródło: IERGŻ, Związek Sadowników RP