Zdecydowanie najwięcej problemów przysparza firmom franczyzowym polski system prawny, a ściślej mówiąc jego braki w zakresie franczyzy.
Na przedsiębiorstwach zrzeszonych w sieci spoczywają wszystkie obowiązki wynikające z ich działalności jako samodzielnych podmiotów, toteż ponoszą one pełną odpowiedzialność wobec osób trzecich za skutki swych działań. Ich kontrahenci nie mają w zasadzie możliwości zgłaszania swych roszczeń bezpośrednio do organizatora sieci, chociaż ze względu na stopień integracji wewnętrznej i wspólną markę w świadomości klientów sieć często funkcjonuje jako podmiot jednolity.
— Umowa sprzedaży czy świadczenia usług jest jednak zawierana przez konsumenta nie z franczyzodawcą, lecz z konkretnym członkiem sieci, stąd to ten ostatni ponosi odpowiedzialność z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania na podstawie artykułu 471 kodeksu cywilnego. Z tych samych powodów na gruncie prawa polskiego trudno byłoby konstruować odpowiedzialność franczyzodawcy na podstawie artykułu 474 k.c., gdyż nie będąc stroną umowy z konsumentem, nie może być on traktowany jako dłużnik odpowiadający za szkodę wyrządzoną przez osoby, z których pomocą wykonuje zobowiązanie lub którym jego wykonanie powierza — mówi Andrzej Krawczyk, dyrektor działu prawnego w PROFIT system.
Podczas gdy kwestie związane z niewywiązaniem się z umowy można rozwiązać w stosunkowo prosty sposób korzystając z zasad kodeksu cywilnego, gorzej przedstawia się problem odpowiedzialności z tytułu rękojmi i gwarancji, co ma istotne znaczenie w wypadku franchisingu dystrybucyjnego (gdy treścią umowy z konsumentem jest sprzedaż towaru) oraz mieszanego — polegającego na dystrybucji przez franczyzobiorców produktów wytwarzanych przez franczyzodawcę oraz świadczeniem usług związanych z ich zastosowaniem.
— Przepisy kodeksu cywilnego (art. 556 i następne) czynią odpowiedzialnym z tytułu rękojmi sprzedawcę, a więc byłby nim franczyzobiorca. Natomiast z tytułu gwarancji jakości odpowiada, zgodnie z art. 577 k.c., wystawca dokumentu gwarancyjnego (gwarant), którym w obu przypadkach jest franczyzodawca. Ponadto artykuł 579 k.c. stanowi, że kupujący może wykonywać uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, niezależnie od uprawnień wynikających z gwarancji. Oznacza to, że może on dochodzić od sprzedawcy (franczyzobiorcy) wszystkich uprawnień przysługujących mu z tytułu rękojmi, a równocześnie skierować roszczenie wobec gwaranta (franczyzodawcy). Ten ostatni ma jednakże możliwość, której pozbawiony jest sprzedawca (franczyzobiorca), precyzyjnego określenia w gwarancji wad oraz przyczyn ich powstania, które ta gwarancja obejmuje (art. 578 k.c.) — wyjaśnia Andrzej Krawczyk.
Dodaje on, że trudno byłoby także uzasadnić odpowiedzialność franczyzodawcy z tytułu czynu niedozwolonego. Analiza przepisów kodeksu cywilnego w tej materii prowadzi, jego zdaniem, do wniosku, że wyłączona byłaby odpowiedzialność franczyzodawcy na podstawie art. 416 k.c., ponieważ członek sieci nie jest organem franczyzodawcy jako osoby prawnej. Nie znalazłby również zastosowania art. 429 k.c. (culpa in eligendo), gdyż jeśli nawet przyjąć, że zachodzi tu sytuacja powierzenia wykonania określonej czynności, to odpowiedzialność franczyzodawcy byłaby wyłączona z tej przyczyny, iż powierzył on wykonanie tej czynności przedsiębiorcy trudniącemu się tego typu działalnością profesjonalnie. Nie można również sięgać do podstawy z art. 430 k.c., gdyż franczyzobiorca nie jest jednostką podległą kierownictwu franczyzodawcy i działa na własny rachunek.
Na szczęście nie można wykluczyć odpowiedzialności franczyzodawcy wobec franczyzobiorcy. Franczyzodawca jest jednak uprzywilejowany wobec osób trzecich, ponieważ odpowiedzialność spoczywa przede wszystkim na franczyzobiorcy, jako podmiocie będącym w bezpośrednim kontakcie z klientem.