5,8 mln — taka liczba Europejczyków pracowała w branży kreatywnej według danych z 2004 r., rok wcześniej obroty tego sektora przekroczyły 654 mld EUR, a jego udział w PKB Unii Europejskiej wynosił 2,6 proc. W porównaniu z innymi gałęziami gospodarki to może mało imponujące liczby, ale według prognoz, m.in. Komisji Europejskiej, sektory oparte na kreatywności stają się ważnym czynnikiem dobrobytu i rozwoju gospodarczego.
Kreatywny, czyli jaki
Przemysł kreatywny obejmuje takie dziedziny, jak reklama, film i wideo, architektura, muzyka, rynek sztuki i antyków, sztuki performatywne, gry komputerowe, rynek wydawniczy, rzemiosło, oprogramowanie, wzornictwo, radio i telewizja oraz projektowanie mody. Z raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wynika, że szeroko pojęte zaplecze kulturalne jest jednym z czynników decydujących o atrakcyjności inwestycyjnej danego miasta czy regionu. Tymczasem według danych BEDA (The Bureau of European Design Associations) polski przemysł kreatywny wytwarza zaledwie 0,02 proc. PKB. Ale to powinno się zmienić. Do pozytywnych zmian przyczynić ma się m.in. projekt Fundacji Instytut Innowacji pod hasłem „Youth and Women’s Entrepreneurship in Creative Industries”, realizowany w ramach programu Leonardo da Vinci.
Ostatnia szansa
Instytut chce pomóc osobom, mającym pomysł na produkt, usługę lub biznes, którym brakuje umiejętności, by skutecznie wprowadzić je na rynek. 35 takich osób wyśle na zagraniczne staże w Hiszpanii i Portugalii, gdzie zdobędą niezbędną wiedzę. W projekcie mogły wziąć osoby w wieku do 30 lat w przypadku pierwszego, proponowanego przez organizatorów modułu, i do 35 lat w przypadku drugiego. Wymagana była znajomość języka angielskiego co najmniej na poziomie B2. Program staży jest już gotowy, w jego przygotowaniu uczestniczyli również zagraniczni partnerzy.
— W trakcie stażu uczestnicy będą mieli szansę prześledzić cały proces zarządzania projektami. Staż trzymiesięczny jest oczywiście bardziej rozbudowany. Koncentruje się wokół trzech bloków tematycznych: planowania strategicznego, zarządzania projektem i strategii marketingowo-promocyjnej. Drugi moduł [dwutygodniowy — red.] to podobna tematyka, ale w formie bardziej skondensowanej. Ten rodzaj stażu to raczej konsultacje i obserwacje, a nie praca u podstaw. Bardzo zależy nam na tym, by stażyści naprawdę aktywnie uczestniczyli w zajęciach i spotkaniach ze swoimi mentorami, dlatego też każdemu z nich przydzielane będą różne zadania, np. analiza biznesplanu czy przygotowanie strategii marketingowej. Stażyści będą rozliczani z ich wykonania. Chcemy, by ich pobyt w krajach partnerskich był naprawdę owocny — podkreśla Marta Pater z Fundacji Instytut Innowacji.
Stażysta zdecyduje
Uczestnicy projektu będą mogli wybrać organizatora stażu spośród puli przedsiębiorstw, z którymi kontaktują się pośrednicy po stronie portugalskiej i hiszpańskiej. Będą to duże komercyjne przedsiębiorstwa, które z powodzeniem funkcjonują na rynku międzynarodowym. Pośrednikami, którzy zdecydują o tym, jakie to będą firmy, są organizacje szkoleniowe z Granady, Sewili i Lizbony, zaangażowane w program Leonardo da Vinci, specjalizujące się w wykorzystywaniu funduszy unijnych. One też zadbają o zakwaterowanie i wyżywienie uczestników stażu. Sam staż jest bezpłatny — uczestnicy nie dostaną za niego wynagrodzenia, ale udział w projekcie jest całkowicie darmowy.
— Opłacamy transport stażystów, ich zakwaterowanie oraz wyżywienie — zapewnia Marta Pater. 15 osób odbędzie staż w ramach pierwszego modułu i 20 w ramach drugiego. — Każdy ze stażystów jeszcze przed rozpoczęciem stażu weźmie udział w szkoleniu przygotowującym do wyjazdu. Zaproponujemy im zajęcia językowe z angielskiego biznesowego oraz podstaw hiszpańskiego lub portugalskiego. Uczestnicy poznają też zwyczaje kulturowe, krótki zarys historii wybranego kraju oraz przeanalizują jego profil gospodarczy — tłumaczy Marta Pater.