Pomysły na godziwe zyski przynoszą klienci

Dariusz Kazalski
opublikowano: 2005-04-18 00:00

W Polsce są już obecni najwięksi światowi oraz europejscy gracze, ale potencjał rynkowy rodzimych klientów jest raczej niewielki.

Średnia wartość aktywów polskiego klienta jest 22-krotnie niższa od średniej wartości aktywów klienta w krajach Europy Zachodniej. Jakie zatem czynniki wpływają na tak znaczne zainteresowanie polskim rynkiem wśród instytucji finansowych?

Atutem jest z pewnością jego wielkość — 40 mln mieszkańców — oraz perspektywy, jakie stwarza przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Rośnie więc konkurencja w sektorze bankowym, co dla klienta oznacza między innymi poprawę jakości usług i szybsze dostosowywanie ofert do zmieniających się warunków rynkowych. W obecnej sytuacji tylko banki elastyczne będą w stanie powiększać swoją bazę klientów, odbierając ich rynkowym liderom.

Banki reagują najszybciej

W ciągu kilku ostatnich lat wielokrotnie dało się zaobserwować, iż sektor bankowy bardzo szybko reaguje na rosnące wymagania rynkowe.

W 2001 roku, tuż przed wprowadzeniem podatku Belki, rynek pęczniał wprost od rozmaitych ofert „lokat antypodatkowych”. Zanim w 2004 roku pojawił się podatek od zysków z tytułu obrotu papierami wartościowymi na GPW, można już było skorzystać z różnych ofert dystrybuowanych przez banki funduszy mieszanych i zamkniętych, które emitowały swoje certyfikaty inwestycyjne. Te zaś, będąc papierami wartościowymi, których obrót jest realizowany przez GPW, umożliwiały klientom przeprowadzanie inwestycji w sposób zbliżony do otwartych funduszy inwestycyjnych bez konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych. Na ostatnią hossę giełdową (2003-04) banki zareagowały, wprowadzając usługi brokerskie do „okienek bankowych”. Ostatnie zaś oferty dotyczące sprzedaży akcji spółek skarbu państwa na rynku pierwotnym pobudziły sektor bankowy do aktywnego włączenia się w proces kredytowania zakupu akcji. Powyższe przykłady pokazują, jakim zmianom uległa oferta w stosunku do tej sprzed 5 lat.

Jaka przyszłość?

Jeżeli weźmiemy pod uwagę strukturę aktywów polskiego klienta, okaże się, że jest ona nadal bardzo konserwatywna. Około 70 proc. naszych oszczędności lokujemy wciąż w ramach depozytów bankowych. Dla porównania, w Europie Zachodniej jest to około 35 proc. Strukturę oszczędności w Polsce można porównać z sytuacją, jaka miała miejsce w Hiszpanii na początku lat dziewięćdziesiątych. Porównanie wydaje się trafne nie tylko ze względu na dominujący udział depozytów w strukturze aktywów klienta, ale również wziąwszy pod uwagę ówczesny etap integracji Hiszpanii z Unią Europejską. W ciągu kolejnych kilku lat po przystąpieniu Hiszpanii do struktur UE dała się zauważyć gwałtowna zmiana — udział depozytów spadł o blisko 50 proc. na korzyść szeroko rozumianych produktów rynku kapitałowego: funduszy inwestycyjnych, papierów wartościowych, produktów typu bancassurance.

Remonty czas zacząć

Banki działające na terenie Polski, przewidujące podobny scenariusz, już teraz zaczynają przegląd swoich ofert produktowych. Szeroko dostępne w bankowych sieciach placówek są już fundusze inwestycyjne. Daje się zauważyć jednak, że niektóre instytucje ograniczają ofertę TFI do funduszy z własnej grupy kapitałowej (w ten sposób działa m.in. PKO BP, Pekao SA, BZ WBK, ING). Inne natomiast stosują swego rodzaju otwartą architekturę, kierując się zasadą, że fundusz powinien bronić się swoimi wynikami, a wybór konkretnego towarzystwa i produktu należy do klienta. Liderzy pod tym względem (Deutsche Bank PBC i Multibank) posiadają w swojej ofercie ponad 50 funduszy różnych TFI. Równolegle z poszerzaniem oferty banki są zmuszane do dostarczania swoim klientom, jak również pracownikom, odpowiednich narzędzi umożliwiających sprawne poruszanie się w ramach tak szerokiej oferty i pozwalających na optymalny dobór produktów do odpowiedniego profilu inwestycyjnego danego klienta.

Kto się obawia ryzyka

Co natomiast z klientami, którzy cenią bezpieczeństwo depozytu bankowego, a nie akceptują ryzyka prowadzenia samodzielnych inwestycji? Do takich osób skierowane są np. gwarantowane produkty inwestycyjno-ubezpieczeniowe (z ochroną kapitału) dystrybuowane przez banki, a konstruowane (ze względu na rozwiązania prawno-podatkowe) przez towarzystwa ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Obecnie na rynku tego typu rozwiązania oferują już m.in. Nationwide oraz Deutsche Bank PBC z nowym produktem inwestycyjno-ubezpieczeniowym db Gwarancja.

W miarę wzrostu świadomości inwestycyjnej klientów, a także doradców bankowych, rynek z pewnością wymusi jeszcze bardziej zaawansowane rozwiązania, jak np. produkty strukturyzowane czy pochodne. Już teraz pojawiają się one w ofertach przeznaczonych dla klientów sektora private banking, a w niedługiej przyszłości powinny stać się powszechnie dostępne.