Poniedziałek przyniósł poprawę nastrojów na GPW

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-08-31 00:00

Poniedziałek przyniósł poprawę nastrojów na GPW

Piątkowe zamknięcie notowań ciągłych, kiedy to zdecydowana większość akcji poszła do góry, mogło sugerować, że nowy tydzień powinien rozpocząć się od ponownych wzrostów. Po ostatniej zeszłotygodniowej sesji, stojącej pod znakiem korekty wynikającej z realizacji osiągniętych na fali wzrostów zysków, taki scenariusz poniedziałkowych notowań na GPW wydawał się bardzo prawdopodobny. Niepokoić jednak mógł przebieg piątkowej sesji na Wall Street, gdzie po wypowiedziach Alana Greenspana w sprawie zawyżonych zysków korporacji rynek poszedł w dół. Dodatkowo, obawy ekspertów, w dalszym ciągu budzą bardzo słabe wskaźniki makroekonomiczne naszego kraju. Z miesiąca na miesiąc wszyscy uczestnicy rynku z wytęsknieniem czekają na poprawę sytuacji gospodarczej Polski, co mogłoby pociągnąć za sobą wzrost zainteresowania zagranicy warszawskim parkietem. Niestety, zapewne jeszcze przez dłuższy czas rynek nie otrzyma na tyle optymistycznych sygnałów, by mogły stanowić one zachętę do zainteresowania się inwestycją w walory polskich spółek.

TEN PESYMIZM podsycany jest stale przez Rządowe Centrum Studiów Strategicznych. Tym razem pracownicy tego urzędu wyrazili swoje obawy co do prognozowanego na rok przyszły poziomu wzrostu produktu krajowego brutto. Uważają oni, że polska gospodarka została zbyt mocno schłodzona, skutkiem czego są problemy z utrzymaniem w ryzach deficytu i budżetu. Spowolnienie gospodarcze, z którym mamy obecnie do czynienia, wynika ze zbyt restrykcyjnej polityki Ministerstwa Finansów. Aby je przezwyciężyć, należy zdaniem członków RCSS poluzować politykę fiskalną i monetarną, co ma zwiększyć dostęp do kredytów inwestycyjnych. Biorąc pod uwagę poprzednie stanowiska Centrum, trudno jednak do końca wierzyć w trafność tych poglądów. Niemniej jednak, na pewno należałoby pomyśleć o ewentualnych poprawkach w strategii gospodarczej.

NA SZCZĘŚCIE, dla inwestorów nowy tydzień zgodnie z przewidywaniami rozpoczął się od wzrostów. Ich skala nie była jednak zbyt duża, co może wskazywać na nietrwałość trendu. Zwłaszcza jeśli uwzględni się towarzyszące temu obroty. Wczoraj znowu nie były one w stanie przekroczyć na rynku podstawowym bariery 100 mln zł. Spośród giełdowych indeksów największy wzrost stał się udziałem NIF, który zyskał 1,2 proc. Przyczyną aprecjacji rynku Narodowych Funduszy Inwestycyjnych jest zapewne zapowiedź nieuznania przez Ministerstwo Skarbu Państwa ewentualnych uchwał w sprawie umarzania akcji przez fundusze.

Z KOLEI dwa najważniejsze warszawskie indeksy WIG i WIG 20 zarobiły równo po 0,5 proc. W dalszym ciągu giełda ciągnięta jest przez spółki budowlane, o czym może świadczyć wzrost subindeksu WIG Budownictwo o 1,1 proc. Ciekawe, jak długo jeszcze pogłoski o fuzjach i przejęciach będą stanowiły fundamenty tak silnych wzrostów.