Rozbudowa terminala dotyczyć będzie hali odlotów, która zostanie poszerzona. „Obecna hala odlotów ma około 700 m.kw. Planowane jest dostawienie nowego segmentu budynku, od strony wschodniej, o powierzchni 1,8 tys. m.kw.” – powiedział prezes PLL Krzysztof Wójtowicz.
Po rozbudowie, w nowej części, odprawiani będą pasażerowie ze strefy Schengen, a w istniejącej obecnie hali odlotów - pasażerowie spoza strefy Schengen.
Wójtowicz powiedział, że szacowany koszt rozbudowy to 5,5 mln zł. Jej koncepcja jest już gotowa, przygotowała ją firma, która zaprojektowała istniejący terminal. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku zostanie ogłoszony przetarg na wykonawstwo.
Władze Portu chcą, by nowe powierzchnie, zostały oddane do użytku w 2018 r. „Dodatkowa powierzchnia terminala będzie potrzebna na początku sezonu letniego w roku 2018” – zaznaczył prezes PLL.
Liczba pasażerów korzystających z lotniska systematycznie rośnie. W 2014 r. było 187,5 tys. podróżnych; w 2015 r. - 265 tys. osób; a do końca października tego roku - ponad 327 tys. podróżnych.
We wtorek liczba pasażerów korzystających z lotniska od początku jego istnienia (od grudnia 2012 r.) przekroczyła milion. Milionową pasażerką okazała się mieszkanka Lublina Jadwiga Kosicka, która przyleciała we wtorek z Londynu. „Mam córkę w Anglii i wspaniałego wnuka i często latam samolotem. Bardzo się cieszę, że jest w Lublinie lotnisko” – powiedziała dziennikarzom.
Port Lotniczy Lublin zajmuje obszar 300 ha. Pas startowy ma 2,5 km długości. Obecny terminal Portu Lotniczego Lublin, o powierzchni 11 tys. m kw., jest przystosowany do obsługi pół miliona pasażerów rocznie.
W pierwotnych planach terminal lotniska miał mieć 23 tys. m.kw. W 2010 r. w trakcie projektowania terminala zapadła decyzja o jego zmniejszeniu o połowę. Zmiana spowodowana została zaleceniami ekspertów z organizacji JASPERS współpracujących z Komisją Europejską, która zatwierdzała przyznanie środków unijnych na sfinansowanie budowy lotniska. Według ekspertów JASPERS planowany początkowo terminal był za duży w stosunku do spodziewanego ruchu na lotnisku.
Budowa lotniska kosztowała 476 mln zł, z czego 144,5 mln zł pokryła dotacja z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego.
Od roku trwały rozmowy samorządu województwa z Komisją Europejską, która chciała zmniejszyć udzieloną już dotację o ponad 40 mln zł. Marszałek woj. lubelskiego Sławomir Sosnowski poinformował we wtorek, że po długich i żmudnych negocjacjach, KE zdecydowała, iż dotacja na lotnisko zostanie zmniejszona o 22 mln zł, przy tym te pieniądze mogą być rozliczone jako dotacja do innych projektów transportowych w regionie. Sosnowski zaznaczył, że środki te mogą być wykorzystane w projekcie modernizacji drogi wojewódzkiej nr 808; wtedy region nic by nie stracił. Takie rozwiązanie musi jeszcze zaakceptować Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. „Trwają w tej sprawie rozmowy” – zaznaczył Sosnowski.
Korekta dofinasowania budowy lotniska została spowodowana niewykonaniem zakładanych wcześniej wskaźników dotyczących liczby pasażerów i zbyt rozbudowaną infrastrukturą. „Z tym się nie zgadzaliśmy, gdyż był to projekt konsultowany wcześniej, notyfikowany przez Komisję. Uważam, że Komisja zachowała się w sposób sztampowy, ponieważ potraktowała nas tak, jak lotniska hiszpańskie, gdzie nabudowano ich wiele. My zrobiliśmy jedno w kraju (nowe lotnisko wybudowane od podstaw - PAP) od czasów II wojny światowej” – powiedział Sosnowski.
Udziały w spółce Port Lotniczy Lublin należą do samorządów Lublina, Świdnika, województwa lubelskiego i powiatu świdnickiego.
Od sierpnia tego roku Prokuratura Okręgowa w Lublinie, po doniesieniu CBA, prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w PLL. Dotyczy ono umowy zawartej z przewoźnikiem z Rumunii, na której - według CBA - lotnisko miało stracić 800 tys. euro. W listopadzie śledztwo rozszerzone zostało o wątek organizacji wyjazdu ok. stu osób na konferencję do Izraela, który kosztował 1,5 mln zł.