Portowe roszady na bałtyckim podium

Gdańskie terminale zdystansowały porty rosyjskie. Przeładunki w Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu także rosną, a będą jeszcze większe dzięki inwestycjom.

Niemal od dekady podium bałtyckich portów zajmowały rosyjskie huby, takie jak Ust Ługa, St. Petersburg i Primorsk. Dobre wyniki w styczniu 2021 r. pozwoliły jednak pierwszy raz wskoczyć na nie Portowi Gdańsk. Zajął trzecią lokatę osiągając wynik 4,6 mln ton przeładunków. To wzrost o 8,8 proc. w porównaniu ze styczniem 2020 r. Mimo pandemii portowe terminale działają sprawnie.

- Dzięki inwestycjom i jasno obranym kierunkom nasi kontrahenci zwiększają możliwości przeładunkowe, a Port Gdańsk rośnie w siłę. Wpływ na to mają: tor głębokowodny, dzięki któremu w Porcie Zewnętrznym możemy przyjmować największe jednostki, o zanurzeniu do 15 metrów, brak pływów, czyli stała głębokość wody, a także brak zalodzenia, umożliwiający pracę przez cały rok. Finiszujemy także z realizacją kluczowych inwestycji zarówno od strony lądu jak i wody. Realna poprawa jakości, jeśli chodzi o infrastrukturę w Porcie Wewnętrznym, będzie widoczna od połowy tego roku. Do tego czasu wszystkie nabrzeża zostaną zmodernizowane, a tor wodny pogłębiony do 12 m. Operatorzy będą mogli korzystać z nowej infrastruktury, co pozwoli na zwiększenie możliwości przeładunkowych – mówi Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk.

Oferty na stół
Oferty na stół
Na 23 lutego 2021 r. zaplanowano termin składania ofert na budowę toru podejściowego z obrotnicą do gdańskiego Portu Północnego. Dzięki takim inwestycjom porty zwiększają potencjał żeglugowy i przeładunkowy.

Inwestycje mające na celu zwiększenie możliwości przeładunkowych w gdańskim porcie zrealizuje także Urząd Morski w Gdyni. Dotyczą budowy wewnętrznego toru podejściowego do Portu Północnego w Gdańsku oraz wykonania obrotnicy.

Czterech chętnych

Gdyński urząd będzie budował także falochrony zewnętrzne, które poprawią warunki nawigacyjne w Porcie Gdynia. M.in. na ten cel został on dokapitalizowany przez skarb państwa obligacjami o wartości 673 mln zł. Falochrony są także ważnym elementem infrastruktury niezbędnej do działania Portu Zewnętrznego, który ma powstać w Gdyni do 2027 r.

- Dostosowujemy jakość infrastruktury do rosnących oczekiwań rynku. Poprzez inwestycje poprawia się pozycja konkurencyjna portu w basenie Morza Bałtyckiego. Nowe falochrony staną się osłoną dla całego portu – podkreśla Adam Meller, prezes Portu Gdynia.

Dostał on już także wnioski o dopuszczenie do postępowania dotyczącego budowy terminala kontenerowego w mającym powstać Porcie Zewnętrznym. W gronie potencjalnych partnerów są Meridiam Eastern Europe Investments 4 SAS wraz z firmą Gdynia Terminal Holding SAS, Hutchison Ports Poland S.à r.l.oraz Port of Felixstowe Limited, International Container Terminal Services Inc. oraz Mota-Engil Central Europe PPP Road.

Port Gdynia zamierza budować terminal kontenerowy, ponieważ w tym segmencie coraz dynamiczniej rozwija przeładunki. W styczniu sięgnęły one 74 tys. TEU (kontenerów 20-stopowych). To wzrost aż o 113,4 proc. Prawie 107 proc. sięga wskaźnik wzrostu przeładunków drobnicy. Najmocniej w gdyńskim porcie zwiększyły się jednak styczniowe przeładunki ropy naftowej. Sięgnęły 207,6 tys. ton, co daje 208 procent w porównaniu do wyniku ze stycznia 2020 r. Przeładunek węgla i koksu zwiększył się natomiast o 15 proc.

Hutnicza hossa

Nieco inaczej kształtowały się trendy przeładunkowe w portach w Szczecinie i Świnoujściu będącym paliwowym oknem Polski na świat. W styczniu 2021 r. przeładunek paliw na Pomorzu Zachodnim spadł ponad 26 proc. W Świnoujściu planowana jest jednak rozbudowa terminala LNG, mająca na celu zwiększenie potencjału przeładunkowego. W kwietniu spodziewane są także decyzje dotyczące przymiarki do budowy terminala kontenerowego na Pomorzu Zachodnim. Pozwoli on zwiększyć przeładunki kontenerów, które już w styczniu tego roku zwiększyły się ponad 10 proc. w stosunku do pierwszego miesiąca 2020 r.

Porty w Szczecinie i w Świnoujściu odczuły także powiew hossy z branży hutniczej. Przeładunki rud metali wzrosły w styczniu aż o 154 proc. Zyskują też na popycie na zboże, którego przeładowano o 36 proc. więcej.

„Porty obsłużyły w imporcie statki ze śrutą sojową oraz w eksporcie z pszenicą do Hiszpanii i Maroka oraz na Litwę” – napisano w komunikacie prasowym spółki.

Zaledwie o 1 proc. wzrosły natomiast przeładunki węgla. Importowaliśmy go z Australii, a eksportowaliśmy do Indii, Hiszpanii, Danii i Francji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane