Posłowie chcą wezwać rząd do niezawierania ugody z Eureko

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-09 17:06

Posłowie sejmowej komisji skarbu po raz kolejny zmienili w środę projekt uchwały dotyczącej ugody z Eureko. Podczas posiedzenia sejmowej komisji skarbu opowiedzieli się za przyjęciem poprawki, w której Sejm wzywa rząd do wycofania się z negocjacji ugody z Eureko.

Posłowie sejmowej komisji skarbu po raz kolejny zmienili w środę projekt uchwały dotyczącej ugody z Eureko. Podczas posiedzenia sejmowej komisji skarbu opowiedzieli się za przyjęciem poprawki, w której Sejm wzywa rząd do wycofania się z negocjacji ugody z Eureko.

    Ostatecznie komisja skarbu zdecydowała, że poprawki do projektu uchwały będą rozpatrywane 21 marca. "Głosowanie może się odbyć na następnym posiedzeniu Sejmu, po 22 marca, ale nie musi" - powiedział PAP przewodniczący komisji Kazimierz Marcinkiewicz. 

    Komisja skarbu pracuje od kilku miesięcy nad projektem uchwały, która pierwotnie miała zobowiązać rząd do niezawierania ugody z Eureko oraz do zwrócenia się rządu do Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych o zbadanie legalności pierwszego etapu prywatyzacji PZU.

    Kwestia ugody z Eureko dotyczy postępowania przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie, które było prowadzone na wniosek tego inwestora posiadającego prawie 32 proc. akcji PZU.Postępowanie już się zakończyło, obecnie strony oczekują na wyrok Trybunału.

    W środę minister skarbu Jacek Socha powiedział dziennikarzom, że nie wiadomo, kiedy można się spodziewać wyroku Trybunału Arbitrażowego, być może nastąpi to w ciągu kilku tygodni. "Arbitrzy nie informują stron" - dodał.

    Eureko uważa, że Polska naruszyła polsko-holenderską umowę o wzajemnej ochronie inwestycji. W grudniu 2004 roku resort skarbu wynegocjował z Eureko ugodę, która jednak nie została podpisana. Teraz Eureko nie godzi się na dalsze renegocjacje.

    W połowie lutego posłowie opracowali nowy tekst uchwały. Projekt zakładał wezwanie rządu do "zapewnienia w treści negocjowanego porozumienia z Eureko rozwiązań", które "umożliwiałyby zachowanie tożsamości i charakteru PZU jako narodowego ubezpieczyciela".

    Posłowie zaproponowali też wówczas, by porozumienie uniemożliwiało bez zgody rządu posiadania większościowych udziałów w kapitale PZU oraz zapewniało Skarbowi Państwa wpływ na kluczowe decyzje dotyczące spółki. Zastrzegli też w projekcie uchwały, że ewentualna ugoda z Eureko nie może ograniczyć możliwości prowadzenia postępowań badających prywatyzację PZU.

    W środę posłowie wystąpili z wnioskami, by resort skarbu zbadał, czy Bank Millennium (przedtem BIG Bank Gdański) nie naruszył prawa bankowego kupując w 1999 roku 10 proc. akcji PZU. Posłowie chcą również zapoznać się z bilansami Eureko.

    Posłowie zrezygnowali natomiast z wniosku o dostarczenie przez resort skarbu ekspertyzy czy naruszono procedury prywatyzacyjne oraz czy nie ma sprzeczności między statutem PZU a kodeksem spółek handlowych, a poprzednio - kodeksem handlowym. Ten wątek pojawił się w zeznaniach b. prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka przed sejmową komisją śledczą badającą prywatyzację PZU

    Minister Socha podnosił, że zbadanie prawidłowości procedur prywatyzacyjnych w ciągu 10 dni (21 marca komisja ma rozpatrywać poprawki do projektu uchwały) jest niemożliwe. Dodał, że sporządzenie takiej ekspertyzy wymagałoby zastosowania wielomiesięcznych procedur wynikających z ustawy o zamówieniach publicznych oraz poniesienia kosztów. Socha podkreślił, że kontrole prywatyzacji PZU przeprowadzane przez NIK nie doprowadziły do stwierdzenia naruszenia prawa.

    Prof. Marek Wierzbowski, reprezentujący Polskę przed Trybunałem Arbitrażowym, powiedział zaś, że "największy prezent" jaki Polska może zrobić Eureko, to "podważać zapisy umowy", ponieważ udowodniłoby to prawdziwość tezy Eureko, że Polska nie chce dochowywać warunków umowy o wzajemnej ochronie inwestycji.

    Posłowie nie ukrywali w środę, że chodzi o przedłużenie prac komisji. Marcinkiewicz mówił, że część posłów nie chce, by Sejm podejmował jakąkolwiek uchwałę, on sam chciałby jej odrzucenia.