Jeżeli Sejm i Senat się nie sprężą, to kilka ważnych dla gospodarki ustaw trafi do kosza, a miesiące prac pójdą na marne.
Wkrótce rozlegnie się ostatni dzwonek dla parlamentu. Do sierpnia, kiedy rozpoczną się wakacje sejmowe, pozostały zaledwie dwa posiedzenia Sejmu — w tym tygodniu (od dziś do piątku) oraz pod koniec lipca. Także senatorowie intensywnie myślą już o urlopie — przed nimi także tylko dwa posiedzenia w lipcu (14-15 oraz 19-21).
Jeżeli posłowie się nie zmobilizują, to do kosza mogą trafić tak ważne akty prawne jak np. trzy ustawy niezwykle istotne dla funkcjonowania rynku kapitałowego, ustawa o wspieraniu działalności innowacyjnej czy ustawa o zwrocie części VAT dla budujących mieszkania. Senat też powinien się spieszyć. Ma do przyjęcia m.in. przychylnie zaakceptowaną przez środowisko przedsiębiorców ustawę obniżającą ZUS dla startujących w biznesie, przepisy zamrażające stawki akcyzy na gaz i oleje opałowe czy bardzo ważną dla rozwoju inwestycji ustawę o partnerstwie publiczno-prywatnym. Zdążą? Oto jest pytanie.
Co dobre, a co złe
Co obecny parlament powinien jeszcze zrobić, a co powinien już sobie darować, zapytaliśmy przedstawicieli organizacji przedsiębiorców. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan przede wszystkim cieszy się, że udało się znowelizować tak krytykowaną ustawę o VAT (w większości już obowiązuje) i ordynację podatkową (Sejmowi pozostało tylko przyjęcie poprawek Senatu).
— Mamy również nadzieję, że uda się uchwalić ustawę o partnerstwie publiczno-prywatnym i nowelę kodeksu postępowania cywilnego, istotną m.in. dla rozwoju sądownictwa polubownego. Te ustawy są już w Senacie. Liczymy także na przyjęcie ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej — wylicza Magdalena Garbacz, ekspert departamentu prawnego PKPP Lewiatan.
Jej zdaniem, to szkoda, że nie będzie uchwalona ustawa o agencji promocji gospodarczej oraz ustawa o wspieraniu inwestycji o dużym znaczeniu dla gospodarki.
— Te projekty nie były niestety dopracowane, ale dobre regulacje w tym zakresie byłyby wskazane. Mamy nadzieję, że w przyszłym parlamencie się to uda — mówi Magdalena Garbacz.
Lewiatan obawia się uchwalenia ustawy o działalności lobbingowej.
— Projekt jest po drugim czytaniu i — niestety — zanosi się, że będzie uchwalony. Jednak nie rozwiązuje on problemu patologicznego lobbingu. Uważamy, że trzeba nad nim jeszcze popracować — podkreśla Magdalena Garbacz.
W ocenie Business Centre Club (BCC), Sejm nie powinien już niczego nowego uchwalać, tylko zająć się poprawkami Senatu.
— W pośpiechu łatwo o pomyłkę. Sejm powinien tylko ocenić poprawki Senatu i zaaprobować regulacje wynikające z naszych zobowiązań wobec Unii — mówi Wiesław Zawadzki z biura interwencji BCC.
Uważa on, że jest jedna usta- wa, która pilnie powinna być uchwalona.
— To ustawa o wspieraniu działalności innowacyjnej. Pod względem wskaźników innowacyjności nasza gospodarka wyprzedza w Europie chyba tylko Turcję — zaznacza Wiesław Zawadzki.
Co pójdzie do kosza
W sejmowych szufladach nie brakuje projektów ustaw istotnych dla przedsiębiorców, które niemal na pewno wylądują w koszu. Taki los spotka np. ustawy: antyhipermarketową, o odpowiedzialności urzędników za szkody wyrządzone firmom i obywatelom na skutek wydania decyzji łamiących prawo, nowelizację VAT zmierzającą do obniżenia stawki na ubranka dziecięce, o zagospodarowaniu przestrzennym, o prokuratorii generalnej, o obrocie instrumentami finansowymi, o informowaniu i przeprowadzaniu konsultacji z pracownikami, nowelizację kodeksu pracy, o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, o upadłości konsumenckiej. Te ustawy nie są przewidziane w harmonogramie Sejmu w tym tygodniu, co praktycznie przesądza o ich losie.