Wszystkie ugrupowania poselskie opowiadają się za przyjęciem ustawy mającej na celu zakup nowych śmigłowców dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Część opozycji oburza się jednak, że projekt ustawy, zakładającej w ciągu najbliższych pięciu lat wydatek ponad 400 mln zł, trafił do Sejmu pod koniec kadencji.
O projekcie ustawy o ustanowieniu wieloletniego programu "Wymiana śmigłowców Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej - Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w latach 2005-2010" debatował w środę Sejm. Głosowanie odbędzie się w czwartek.
Helikoptery mają być kupione w przetargu.
"Dlaczego dopiero teraz? Wątpliwości co do tego, czy kupić helikoptery nie ma, ale jest pytanie: czy przetarg nie będzie ustawiony?" - pytała Elżbieta Radziszewska (PO). "Będziemy wam patrzeć na ręce" - zapowiedział Bolesław Piecha (PiS). Oburzenie posłów próbowała łagodzić Maria Potępa (SdPl), która powiedziała, że przetarg może być kontrolowany przez komisje sejmowe.
Posłowie PO i PiS dziwili się też, że rząd nie porozumiał się we własnym gronie i nie podjął decyzji o zakupie śmigłowców dla większej liczby służb - oprócz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, także dla Straży Granicznej, Straży Pożarnej i Policji. Argumentowali, że przy zakupie ponad 200 maszyn, Polska mogłaby negocjować lepsze warunki dostawy i serwisu.
Alfred Budner (Samoobrona) podkreślił, że jego klub opowiada się za zakupem polskich śmigłowców, produkowanych przez świdnicką fabrykę. Wiceminister zdrowia Wacława Wojtala odpowiedziała, że Świdnik nie był zainteresowany produkcją śmigłowców sanitarnych, które muszą spełniać bardzo wysokie wymagania. Poinformowała, że już kilka lat temu rząd zachęcał Świdnik do zakupu odpowiedniej licencji.
Sprawozdawca Jakub Derech-Krzycki (SLD) podkreślił, że średni wiek obecnie użytkowanych śmigłowców wynosi 26 lat, a w 2009 roku będzie można użytkować jedynie jeden śmigłowiec, zakupioną niedawno włoską maszynę, która trafi do Polski w czerwcu. Zaznaczył, że koszty remontów śmigłowców są znaczne: w 2003 roku wydano na nie 20 mln zł, w ubiegłym roku ok. 5 mln zł. W 2010 roku obecnie wykorzystywane maszyny nie będą spełniać unijnych norm dotyczących lotnictwa ratunkowego. Teraz są dopuszczone do lotu ze znacznymi ograniczeniami, np. nie mogą latać w nocy. Jedynie na nieco ponad 40 proc. powierzchni Polski śmigłowiec doleci w ciągu 20 minut; po wymianie śmigłowców powierzchnia ta zwiększy się do ponad 70 proc.
Rząd planował zakup 19 śmigłowców za kwotę maksymalnie 401 mln zł, sejmowe komisje zaproponowały zakup 21 maszyn oraz symulatora lotu, aby można było szkolić pilotów. Konsekwencją poprawki jest zwiększenie maksymalnej kwoty wydatków z budżetu państwa z 401,85 mln zł do 454,15 mln zł. Kwota jest wyliczona w cenach z roku 2004, wskutek czego, ze względu na spadek kursu euro, może się okazać, że budżet wyda na program mniej pieniędzy.
Na zakup śmigłowców ma być rozpisany przetarg. Cykl produkcyjny maszyny trwa ok. 10-12 miesięcy; jeśli przetarg zostałby rozstrzygnięty jeszcze w 2005 roku, LPR otrzymałoby pierwsze helikoptery rok później. W ustawie budżetowej na 2005 rok przewidziana jest zaliczka na zakup trzech pierwszych śmigłowców.