Potrzebny człowiek do upominania

Iwona Jackowska
opublikowano: 13-12-2011, 00:00

Kontrahenta można nagrodzić za terminowe zapłaty. Ale nie zaszkodzi, jeśli firma przypomni mu o dacie płatności.

Opóźnienia w płatnościach należnych od kontrahenta powinny być kontrolowane. Nawet krótkie okresy przeterminowania faktur mogą oznaczać dla firmy kłopoty, dlatego warto wdrożyć wewnętrzne procedury zarządzania należnościami.

— Jeżeli przedsiębiorca może sobie na to pozwolić, powinien wyznaczyć pracownika do pilnowania terminów płatności ustalonych z kontrahentami. Jego głównym zadaniem miałby być bezpośredni kontakt z dłużnikiem. Powinien on charakteryzować się sumiennością, asertywnością i konsekwencją w działaniu — radzi Michał Szalak, konsultant w Baker Tilly Poland.

Gdy zbliża się termin płatności, kontrahent powinien być o tym poinformowany w ustalonej formie, np. telefonicznie lub e-mailem. Dzięki temu dłużnik nie będzie mógł argumentować, że nieumyślnie przeoczył termin. W ocenie ekspertów monitoring regulowania płatności pozwala na identyfikację zagrożonych należności i na motywowanie partnerów biznesowych do ich zapłaty. Solidność może być z jednej strony nagradzana upustami w przypadku przedterminowej spłaty należności, ale też można wyciągać konsekwencje w stosunku do niesolidnego kontrahenta. Takie postępowanie warto zawrzeć w umowie o współpracy, w której ustalane są terminy płatności. W niej powinny być określone wspomniane bonusy za ich dotrzymanie oraz kary za przekroczenie i inne kroki, podejmowane w razie niewywiązania się przez partnera ze zobowiązań.

W przypadku nieterminowych płatności można przyjąć, że przedsiębiorca wierzyciel np. wstrzyma dostawy lub świadczenie usług, rozpocznie naliczanie odsetek od należności lub zgłosi kontrahenta do Krajowego Rejestru Długów, co zmniejsza wiarygodność firmy. Wcześniej warto wysłać monit z informacją o wszczęciu odpowiednich procedur.

— Wstrzymanie dostaw jest dosyć skutecznym sposobem skłaniającym dłużnika do zapłaty. Jeżeli w trakcie składania zamówienia okaże się, że poziom zadłużenia kontrahenta jest wysoki, wówczas jego realizacja zostanie automatycznie wstrzymana. Dzięki temu nie dochodzi do wzrostu należności — podkreśla Michał Szalak. Również zapowiedź naliczania odsetek jest nie bez znaczenia. Ich wysokość może być wcześniej określona w umowie.

Jeśli nie, przedsiębiorca ma prawo naliczyć odsetki według stawki ustawowej. Gdy jednak takie procedury okażą się niewystarczające, pozostają negocjacje, mediacje, sprzedaż należności, sięgnięcie po usługi firmy windykacyjnej i wreszcie droga sądowa.

13% Tyle wynosi obecnie stawka odsetek ustawowych (liczona w stosunku rocznym).

Kiedy można żądać odsetek

Zgodnie z ustawą o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, jeżeli strony w umowie przewidziały termin zapłaty dłuższy niż 30 dni, wierzyciel może żądać odsetek ustawowych za okres, począwszy od 31. dnia po spełnieniu swojego świadczenia niepieniężnego i doręczeniu dłużnikowi faktury lub rachunku — do dnia zapłaty, ale nie dłuższy niż do dnia wymagalności świadczenia pieniężnego. Jeżeli termin zapłaty nie został określony w umowie, wierzycielowi, bez wezwania, przysługują odsetki ustawowe za okres, począwszy od 31. dnia po spełnieniu świadczenianiepieniężnego — do dnia zapłaty, ale nie dłuższy niż do dnia wymagalności świadczenia pieniężnego. Dniem wymagalności świadczenia jest dzień określony w pisemnym wezwaniu dłużnika do zapłaty, w szczególności w doręczonej dłużnikowi fakturze lub rachunku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu