Powrót do relacji mistrz - uczeń

MK
26-01-2007, 00:00

Dawniej przekazywanie wiedzy odbywało się w oparciu o relację mistrz — uczeń lub mistrz — uczniowie. Tę formę edukacji od czasów starożytnych praktykowano we wspólnotach religijnych, wśród rycerzy, uczonych i rzemieślników. Nauczyciel nie dawał swojemu podopiecznemu gotowych recept i odpowiedzi. Raczej wyzwalał w nim samodzielność. Jeśli już mistrz udzielał rad i wskazówek, to dyskretnie. Czuwał nad jego rozwojem.

Nieoczekiwanie ten sposób uczenia się znalazł zastosowanie we współczesnym biznesie. Określany jest mianem mentoringu. Nazwa pochodzi od imienia przyjaciela Odyseusza — Mentora (opiekował się rodziną Odysa, gdy ten wyruszył pod Troję).

Mentorem nazywany jest dziś zwykle starszy, doświadczony menedżer, który zapewnia swojemu młodszemu koledze wsparcie. Zwłaszcza przy podejmowaniu trudnych decyzji związanych z zarządzaniem organizacją. Mentor pomaga podopiecznemu spojrzeć na dany problem z dystansu. Inspiruje go do tego, by wykorzystał cały swój potencjał. Dodatkowa rola mentora polega na hamowaniu tendencji rywalizacyjnych, jakie mogą się pojawić u równolatków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Powrót do relacji mistrz - uczeń