Pozdrowienia z Londynu

Jacek Bajson
opublikowano: 2006-04-18 00:00

Gdy byłem w Londynie dwa lata temu, o Polakach tam pracujących nie było jeszcze głośno. Teraz spotykałem ich na ulicy, w sklepach, restauracjach. Ostatnią osobą, z którą rozmawiałem na terytorium Zjednoczonego Królestwa, był oczywiście też Polak — pracownik lotniska. Na spotkaniach organizowanych pod patronatem organizacji Poland Street zjawiło się dużo młodych, dobrze wykształconych ludzi. Byli informatycy, lekarze, wykładowca uniwersytecki... Wszyscy chcieli się dowiedzieć, czy i kiedy muszą płacić podatek w Polsce.

Z jednej strony mamy pogląd, że w przyszłości — po zmianie niekorzystnej metody kredytowej na wyłączenie z progresją — konieczność dopłat w rocznym rozliczeniu będzie zniesiona. Z drugiej strony Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii pytają, czemu muszą dopłacać i dlaczego są w związku z tym w gorszej sytuacji niż ci, którzy pracują w Irlandii. Domagają się też zaniechania poboru podatku (ale wtedy znowuż byliby w lepszej sytuacji niż pracujący w Irlandii, którzy muszą dopłacać, gdy mają dochody w Polsce).

Nie wiem, czy grupa, z którą się spotkałem, była reprezentatywna dla polskiej społeczności, ale w zasadzie wszyscy deklarowali, że są już w Wielkiej Brytanii po kilka lat i nie zamierzają wracać. Jeśli tak, to nie powinni już podlegać polskim podatkom, ale żyją w ciągłej niepewności, czy nie będzie ich nękać urząd skarbowy. Mam wrażenie, że urzędnicy ciągle zakładają, iż Polak wyjeżdżający za granicę jedzie tam na saksy i po kilku miesiącach wróci, zaś jeśli kupuje mieszkanie w Polsce, to aby w nim mieszkać, a nie na cele inwestycyjne (jeden z uczestników spotkania powiedział, że w takim razie kupi mieszkania na Słowacji).

Mam nadzieję, że dyskusja, która ostatnio przetoczyła się w mediach, pozwoli kształtować również inne poglądy na tę kwestię i wypracowane zostaną jasne procedury wyrejestrowania się z polskiego systemu podatkowego. Pamiętajmy, że niedługo i w Polsce zetkniemy się z masową imigracją zarobkową, a wtedy zapewne urzędy będą chętnie twierdzić, że pracownik z Ukrainy czy Bułgarii mieszka w Polsce na stałe i nie zamierza wracać do ojczystego kraju.

Londyn, Heathrow, kwiecień 2006

Jacek Bajson, doradca podatkowy MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy