Pozytywna reakcja na propozycję zmian

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2011-11-21 00:00

WALUTY

Wzrost awersji do ryzyka w minionym tygodniu wyraźnie umocnił dolara. Działo się tak pomimo powołania rządu „fachowców” we Włoszech i w Grecji. Kurs EUR/USD osiągnął minimum na poziomie tylko nieco powyżej 1,34, najniższym od pięciu tygodni. Słabe nastroje na rynkach wynikały z tego, iż inwestorzy nadal nie widzą szans na szybką poprawę sytuacji w strefie euro. Wyrazem tego była wyprzedaż wspólnej waluty i walut uznawanych za bardziej ryzykowne, w tym złotego. Rosnące rentowności nie tylko długu Włoch, ale również Hiszpanii, przy stałym zaangażowaniu ECB, budzą niepokój, że kraje południa Europy będą dalej pogrążać się w kryzysie. Dodatkowo rosną obawy o Francję, której banki posiadają sporo włoskich papierów skarbowych. Do polepszenia sentymentu nie przyczyniły się również słabe dane makroekonomiczne ze strefy euro.

Złotemu najpierw szkodziły obawy przed obniżeniem ratingu Węgier do poziomu śmieciowego, a później decyzja agencji ratingowej Moody’s o obniżeniu perspektyw oceny wiarygodności kredytowej polskiego sektora bankowego do negatywnej. Polskiej walucie nie pomógł również znacząco wyższy od prognoz wzrost inflacji za październik. Kurs EUR/PLN testował nawet opór na 4,45, a dalszej deprecjacji zapobiegły dopiero interwencje BGK. Poprawa nastąpiła dopiero po exposé premiera. Zapowiedzi reform rynki przyjęły pozytywnie i złoty zyskał do głównych walut. Teraz nastąpi weryfikacja konkretnych działań i w zależności od tego wyceniany będzie złoty.

Mariusz Potaczała

DM TMS Brokers