Praca czasowa może być receptą na bezrobocie

Ewa Bęczkowska
19-07-2002, 00:00

Recesja zmusza firmy do oszczędności. Redukcja kosztów niejednokrotnie zaczyna się od zwolnień. Nie oznacza to jednak, że zapotrzebowanie na pracę zmniejsza się. Coraz więcej przedsiębiorstw zmuszonych do cięcia wydatków korzysta z usług agencji pracy czasowej. Praca czasowa, określana na Zachodzie mianem interim, sprawdziła się w krajach UE. Po to rozwiązanie coraz częściej sięgają firmy polskie.

Wyspecjalizowane agencje pracy czasowej przejmują personel likwidowanych działów lub całych bankrutujących przedsiębiorstw, oferując obu stronom nowe rozwiązania.

— Nie tracą na tym przejmowani pracownicy, ponieważ zatrudniają ich agencje. W innych warunkach byliby bezrobotni. My oferujemy im taką samą stawkę za godzinę pracy, jaką mieli u dotychczasowego pracodawcy. Różnica polega na tym, że są delegowani do różnych firm i różnych prac, w takim wymiarze godzin, jakiego oczekują nasi klienci — tłumaczy Maurice Delbar, prezes agencji pracy czasowej Creyf’s Connexio.

Klient, zamiast comiesięcznej wypłaty pensji pracownikom, płaci jedynie określoną kwotę agencji, która zyskuje kredyt na wypłatę wynagrodzeń.

— Korzystanie z usług agencji pozwala także na odciążenie działów personalnych i księgowych. Do obowiązków agencji należy przeprowadzenie procesu selekcji i rekrutacji, zawieranie umów z wybranymi osobami czy prowadzenie pełnej administracji kadrami. Dodatkowo rozliczamy umowy i dokonujemy wypłat. Agencja pracy czasowej wydaje również stosowne zaświadczenia, prowadzi pełną dokumentację personalną osób oddelegowanych do pracy, rozlicza obecność pracowników itp. Wszystkie faktury, jakie wystawia za świadczenie usług, mogą być traktowane jako tzw. koszty ogólne — wyjaśnia Anna Sabala, koordynator ds. kontaktów z klientami w firmie pracy czasowej Manpower Polska.

Ten sposób zatrudniania zyskuje popularność nie tylko w letnim okresie urlopowym.

— Zastępstwa, urlopy macierzyńskie, zwolnienia chorobowe mogą spowodować masowe nieobecności w firmie przy teoretycznie pełnym zatrudnieniu. Wówczas pracodawca może zatrudnić pracownika czasowego — mówi Maurice Delbar.

Przyznaje, że zastępowani są najczęściej pracownicy najniższych szczebli. Czasem jednak, zwłaszcza w przypadku dłuższej nieobecności, w ten sposób zastępuje się również kierowników.

Jednak praca czasowa największą popularnością cieszy się w firmach produkcyjnych. Sezonowość niektórych prac wymaga bowiem zwiększenia liczby pracowników.

— Skorzystanie z usług agencji pracy czasowej pozwala na optymalizację zatrudnienia w okresie zwiększonego zapotrzebowania, np. sezonowości produkcji. Struktura kosztów jest zawsze dostosowana do potrzeb klienta. W przypadku przedsiębiorstw produkcyjnych pozwala to także na uniknięcie płacenia tzw. przestojowego — przekonuje Witold Krajewski, dyrektor zarządzający w firmie Intersource (dawniej Temp Service).

Opowiada, że jednym z klientów Intersource jest firma, która w sezonie zatrudnia dwa razy więcej pracowników. Zanim zaczęła korzystać z usług interimowych, zatrudniała 9 osób, które zajmowały się wyłącznie rekrutacją pracowników sezonowych. Nieefektywne, mozolne poszukiwania oraz wysokie koszty z tym związane doprowadziły do zmiany sposobu rekrutacji.

Przedstawiciele agencji interimowych twierdzą również, że pojawienie się w firmie pracowników czasowych pozytywnie wpływa na wydajność pracy pozostałych.

— Takie osoby mają o wiele większą motywację niż pracownicy od lat zajmujący to samo stanowisko. Stymuluje to zdrową rywalizację w zespole. Pracownicy czasowi jak nikt inny mają świadomość, że nieefektywna praca pozbawi ich kolejnych zleceń. To ewidentne korzyści dla pracodawców — zapewnia Witold Krajewski.

Jego zdaniem, praca czasowa ma również wymiar społeczny, o czym niewiele się mówi. Pozwala zahamować bezrobocie i zmotywować do pracy. Pokazuje, że rynek pracy to nie tylko stanowiska menedżerskie, kierownicze, wymagające ukończenia studiów czy znajomości kilku języków. W cieniu tych wszystkich ofert pozostaje większa część społeczeństwa — słabiej wykształcona, ale również tworząca rynek.

Paweł Nowaczyk

dyrektor personalny w firmie Matsuhita Battery Poland

- Korzystanie z tego typu usług zapewnia większą elastyczność zatrudnienia. W momencie zwiększonego zapotrzebowania na nasze wyroby możemy liczyć na dodatkową pomoc, po czym zrezygnować z pracowników czasowych. Jest to szczególnie cenne w przypadku sezonowości produkcji. Ujemną stroną pracy czasowej są koszty oraz niekiedy niewystarczająco dobry serwis oferowany przez niektóre agencje. W przypadku pewnych stanowisk nic nie zastąpi wnikliwego procesu rekrutacji, przeprowadzanego u pracodawcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bęczkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Praca czasowa może być receptą na bezrobocie