Prace na Stadionie Narodowym odebrane przez pomyłkę

Emil Górecki
opublikowano: 2013-05-08 18:11

Narodowe Centrum Sportu (NCS) wycofało się z negocjacji o zakończeniu rozliczeń z konsorcjum Elektrobudowy, Qumak-Sekom i przedsiębiorstwem Agat, które było podwykonawcą na budowie Stadionu Narodowego.

Do Elektrobudowy trafiło pismo, w którym NCS informuje, że odebrał roboty konsorcjum pod wpływem błędu i w związku z tym uchyla się od skutków prawnych odbioru. Podobne oświadczenie dostał Qumak-Sekom. To uniemożliwia zawarcie ugody przedsądowej.

- Będziemy kwestionować to oświadczenie przez sądem. Jako podatnika boli mnie, że to oznacza dla NCS konieczność zapłacenia wysokich odsetek od opóźnienia w zapłacie. Elektrobudowa nie dostała jeszcze około 6 mln zł należnych odsetek – mówi Jacek Faltynowicz, prezes spółki.

NCS rozlicza się z podwykonawcami w związku z tym, że z płatności nie wywiązało się konsorcjum PBG, Hydrobudowy i Alpine, które wybudowało obiekt.  NCS jednak nie zapłaciło mu za wszystkie zlecone roboty. Rok temu wartość nierozliczonych prac szacowali na około 120 mln zł, a kwotę roszczeń wobec NCS nawet na 450 mln zł. NCS nałożyło z kolei na konsorcjum 308 mln zł kary za opóźnienia. Wykonawca tłumaczy opóźnienia zmianami wprowadzanymi przez zamawiającego.

Łączne wynagrodzenie Elektrobudowy, Qumak-Sekom i przedsiębiorstwa Agat za prace na stadionie to blisko 138,5 mln zł. Do lipca zeszłego roku spółki otrzymały od generalnego wykonawcy 115,5 mln zł i zawarły z NCS pierwszą z planowanych trzech ugód przesądowych w sprawie reszty kwoty.