Pracowity koniec roku w mieszkaniówce

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2013-12-24 00:00

W listopadzie ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym w wielu miastach były zbliżone do ubiegłorocznych.

W Olsztynie, Opolu, Białymstoku, Katowicach i Szczecinie za mieszkania trzeba zapłacić nieco więcej niż przed 12 miesiącami. Metr kwadratowy w Gdańsku kosztuje dokładnie tyle samo, ile w listopadzie 2012 r. Nieznacznie taniej było w Toruniu (-0,5 proc.) i Warszawie (-0,8 proc.). Ceny znacznie niższe niż przed rokiem utrzymują się w Sopocie (-4,2), Łodzi (-2,8 proc.), Wrocławiu (-1,7 proc.), Krakowie (-1,5 proc.) i Gdyni (-1,4 proc.).

— W grudniu zazwyczaj zawiera się dużo transakcji. Nowe regulacje znacząco zmieniają jednak sytuację kupujących i sprzedających. Już za miesiąc startuje program Mieszkanie dla Młodych, wprowadzane są też wytyczne o obowiązkowym wkładzie własnym w wysokości 5 proc. wartości mieszkania przy zaciąganiu kredytu hipotecznego. W związku z tym w ostatnim miesiącu 2013 r. możemy się spodziewać jeszcze większej niż zazwyczaj liczby transakcji — prognozuje Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl.

W mijającym roku klienci najchętniej kupowali najtańsze mieszkania: nieduże, do remontu lub w blokach z wielkiej płyty. W rezultacie ceny kawalerek wzrosły w całym kraju średnio o około 3 proc., a w Łodzi nawet o 8 proc. Z kolei mieszkania pięciopokojowe straciły na wartości ponad 5 proc. W listopadzie niewiele się zmieniły ceny transakcyjne mieszkań z drugiej ręki. Choć ruch na rynku wciąż jest duży, w listopadzie nie powtórzyła się rekordowa liczba transakcji z października. W Krakowie ceny transakcyjne mieszkań spadały już trzeci miesiąc z rzędu.

W listopadzie średnia cena mkw. spadła o 1,1 proc. i wynosi 5482 zł. Ceny ofertowe są znacznie wyższe. Według serwisu Szybko.pl, średnia z ostatnich trzech miesięcy wynosi 6503 zł, czyli o 15,7 proc. więcej niż uśredniona cena mkw. w transakcjach zawieranych przez klientów Metrohouse i Expandera. Z kolei w Gdańsku ceny spadają od pięciu miesięcy. W tym czasie średnia cena nabywanego mkw. mieszkania spadła o 491 zł. W ostatnim miesiącu obniżka wyniosła 1,1 proc. i średnia cena wynosi 4794 zł/ mkw. — to najmniej od trzech lat. Niewielkie spadki (1,1 proc.) pojawiły się również w Poznaniu, który wyróżnia się na tle innych miast bardzo znaczącą różnicą w cenach w odniesieniu rok do roku. To rezultat kończącego się programu Rodzina na Swoim, który bardzo oddziaływał na ceny transakcyjne w końcówce zeszłego roku. Limity cenowe dające nadzieję na zakup mieszkania z dofinansowaniem spowodowały sztuczne obniżenie średniej ceny transakcyjnej w Poznaniu do 4,2-4,4 tys zł/ mkw. Po wygaszeniu programu już po dwóch miesiącach średnie ceny powróciły do 4,8-5 tys. zł. Ostatnim miastem, w którym zanotowano spadki (o 1,8 proc.), jest Łódź. W trzech miastach ceny wzrosły. Najwięcej — o 1,9 proc. — we Wrocławiu, zaś o 1,3 proc. w Warszawie i Gdyni.

— W grudniu do transakcji przystąpią nabywcy, dla których to ostatni moment na uzyskanie finansowania 100 proc. wartości nieruchomości. Po raz kolejny 1 stycznia stanowi cezurę czasową, która jest bodźcem zakupowym dla wielu nabywców. Dzięki temu jest szansa na utrzymanie zwiększonego popytu na mieszkania. To dobra wiadomość dla sprzedających, którzy czekają na transakcję od wielu miesięcy — ocenia Marcin Jańczuk z Metrohouse.