Każdy użytkownik prądu może zmienić dostawcę. Firmy, zwłaszcza te zużywające dużo energii, bardzo szybko zaczęły z tej możliwości korzystać. Przetargi, negocjacje warunków czy zmiana dostawców dawały spore oszczędności. Przedsiębiorstwa mające wiele oddziałów przy okazji cięcia kosztów działalności zaczęły centralizować zakupy. Zamiast wybierać osobnego dostawcę w każdym regionie, kupują energię od jednej firmy, co pozwala im uzyskać znaczne rabaty. Samorządy zaczęły tworzyć grupy zakupowe, co również oznacza niższe rachunki.



Niecałe 2,5 proc.
Zwyczajni mieszkańcy znacznie rzadziej decydują się jednak na zmianę. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE), cała tzw. grupa taryfowa G, dla której ceny detaliczne zatwierdza prezes URE, liczy ponad 16 mln odbiorców, z czego około 14,7 mln stanowią gospodarstwa domowe.
Od początku liberalizacji rynku energii elektrycznej, czyli od lipca 2007 r. (firmy od 2005 r.), sprzedawcę zmieniły 362 094 gospodarstwa domowe. To niecałe 2,5 proc. Bardzo odstajemy od innych krajów. W Niemczech co roku dostawcę zmienia ponad 2 mln odbiorców (5 proc. gospodarstw domowych), a w Wielkiej Brytanii — 5 mln (18 proc. gospodarstw). Dlaczego Polacy trzymają się swoich dostawców?
Rachunek za prąd to jeden z większych wydatków w domowym budżecie. Dzięki odpowiedniej, dostosowanej do potrzeb umowie można sporo zaoszczędzić. Tym bardziej, że w Polsce przy uwzględnieniu siły nabywczej mieszkańców energia elektryczna jest droga. Według danych Eurostatu, więcej od nas za prąd płaci się tylko na Cyprze i w Niemczech.
Spada tempo
Monitoring URE pokazuje ponadto, że w tym roku w grupie G spada tempo zmian. W 2014 r. dostawcę zmieniło ponad 152 tys. klientów, natomiast w ciągu trzech kwartałów tego roku — 74 367.
Michał Suska, prezes firmy doradczej Energomix i ekspert ds. efektywności energetycznej BCC, uważa, że to rezultat braku atrakcyjnych ofert. Nie opłaca się ich przygotowywać. Firmy mają niewielkie pole manewru na uzyskanie korzystnej marży ze względu na niskie ceny na rynku hurtowym oraz to, że nie wiadomo, kiedy rynek zostanie całkowicie uwolniony.
— Ceny na rynku hurtowym poszły w górę dopiero po wyborach ze 153 do 162 zł za MWh. Traderzy obawiają się, że energetyka zostanie zaangażowana w obronę górnictwa — dodaje Michał Suska. Dlatego mniejsi sprzedawcy są ostatnio mniej aktywni. Łatwiej za to zauważyć zachęty dużych koncernów energetycznych.
Wygrać w loterii
Loteria dla klientów otwiera jesienną kampanię sprzedażową Taurona. Mogą w niej wziąć udział klienci indywidualni obecni i ci, którzy do końca grudnia podpiszą umowę. Główną nagrodą jest samochód Toyota Auris Hybrid. Zostaną rozlosowane również trzy skutery elektryczne Zipp Volteno, pięć rowerów elektrycznych Ecobike Holland 7s oraz pięćdziesiąt iPadów Mini 3. Losowanie nagród odbędzie się 9 lutego 2016 r.
— Nie liczy się kolejność, ale warto wcześniej dokonać formalności, by w przedświątecznym okresie nie zapomnieć o szansie na wygranie atrakcyjnej nagrody — zachęca do udziału w loterii Grzegorz Lot, wiceprezes Tauronu Sprzedaż.
Punkty Payback
Energa Obrót proponuje klientom indywidualnym oferty typowo energetyczne oraz połączone z innymi usługami, np. ubezpieczeniami, pomocą elektryka, zabezpieczeniem w opłacaniu rachunków za prąd na wypadek czasowej utraty pracy bądź z dostępem do pakietu Office 365 od Microsoftu za 1,23 zł.
— Klienci, wybierając dowolną ofertę, mają zawsze możliwość uzyskania dodatkowych bonusów wynikających np. z partnerstwa z Payback. Energa jest jedyną firmą energetyczną, w której klienci mogą zbierać punkty Payback i płacić nimi za zużyty prąd. Podstawową usługę, czyli prąd, można w Energi, wzorem telekomów, kupić na kartę pre-paid (usługa Prąd bez Ryzyka). Zwiększa ona komfort i bezpieczeństwo klientów, którzy podnajmują swoje mieszkania — mówi Beata Ostrowska, rzeczniczka Grupy Energa.
Jej zdaniem klienci cenią sobie ponadto elementy związane z obsługą: uproszczoną i czytelną fakturę, rachunki rzeczywiste co dwa miesiące, 14-godzinne telefoniczne biuro obsługi klienta oraz internetowy sklep głównie ze sprzętem AGD w atrakcyjnych cenach.
Łączone produkty
— Nasze oferty łączą sprzedaż energii z dodatkowymi korzyściami. Jesteśmy przekonani, że rynek będzie się rozwijał w kierunku produktów łączonych. Klienci oczekują, że firmy energetyczne zadbają nie tylko o dostawę prądu, ale także o inne potrzeby związane z domem i bezpieczeństwem czy szukaniem oszczędności — podkreśla Sławomir Krenczyk, rzecznik Enei.
Oferta spółki to np. 10-procentowe rabaty na świadczenia zdrowotne realizowane przez Lux Med lub ubezpieczenie PZU w zakresie ryzyka utraty pracy, śmierci w następstwie nieszczęśliwego wypadku, czasowej niezdolności do pracy.
Z kolei Energia+ Oszczędności to konto w Getin Banku i zwrot 15 proc. od zapłaconych rachunków za energię, ale nie więcej niż 200 zł w roku. Dopóki jednak prezes URE będzie zatwierdzał taryfy dla odbiorców grupy G, trudno się spodziewać większej konkurencji wśród sprzedawców. A to około 25 proc. rynku w Polsce.